Aktywność sejsmiczna Ziemi

Witaj, Gościu! [ Rejestracja | Logowanierss

Aktywność ziemi

Trzęsienia ziemi

Aktywność wulkaniczna

Aktywność słoneczna



Komentarz do “Aktywność ziemi”

  1. komandor.kg@wp.pl dodany 1 czerwca 2016 @ 13:16

    Coraz częściej mamy do czynienia z” anomaliami „. Niewątpliwie nastąpiła eskalacja zjawisk ekstremalnych, zwłaszcza globalne ocieplenie. Jest ono, jednakże, tylko skutkiem nadmiernej eksploracji skorupy ziemskiej, egoistycznego podejścia wąskiego grona ludzi. Gdybyśmy żyli na zewnętrznej powierzchni kuli ziemskiej (teoria kopernikańskiego heliocentryzmu), ten problem by nie istniał, gdyż energia, po prostu, wypromieniowałaby w kosmos.
    Ale tak nie jest, co potwierdza zachowanie globalnych decydentów. Wiedzą oni świetnie, że żyjemy wewnątrz kuli ziemskiej i zaczynamy się dusić.
    Próbują jakoś wybrnąć z tej sytuacji, mając na swej służbie zielonych. Coraz bardziej kładąc nacisk na konieczność korzystania z odnawialnych źródeł energii. Tylko że, z głęboko zakorzenionego egoizmu, dalej czerpią korzyści z szabrowania ziemi. Dysponują prywatną, globalną armią, wyposażoną, chyba dla celu definitywnego autokratyzmu, w broń opartą na antygrawitacji. Czynią rozpaczliwe próby, by utrzymać globalną świadomość w stanie niewiedzy. Tylko, że w dobie internetu, jest to nie możliwe.

    Nie jesteśmy pierwszą cywilizacją, która upadła, z pobudek egoistycznych, lub też z… głupoty! Świadczą o tym meksykańskie artefakty, piramidy na całym świecie, bądź też odkrycia archeologiczne ziemskich gigantów. Rożnie tłumaczona jest celowość budowy piramid. Tylko dlaczego nikt nie zadał sobie pytania:…dlaczego zaniechano tych technologii?. A zwłaszcza, dlaczego zostały zdemontowane elementy wyposażenia i dzisiaj toczoczne są różne spekulacje, o celowości ich budowy. Zwłaszcza nowo odkryte piramidy w Visoco, w Bośni. Dlaczego je zasypano?… Nasuwa się odpowiedź, że stało się to z powodu zagrożenia życia społeczności lokalnej. Pan Osmanagic zawzięcie je odkopuje. Stwierdził, przy pomocy odpowiedniej aparatury, że są źródłem silnej jonizacji. Już na obecnym etapie prac, poziom jonizacji powietrza przekroczył 7tyś. jonów ujemnych/ 1cm3 powietrza. Jest to poziom korzystnie wpływający na ludzkie zdrowie. Tylko, żę w ekstremalnych przypadkach, najprawdopodobniej, piramidy, jako elektrownie, „wyrywały się” spod kontroli… i siały dookoła śmierć, generując obłoki jonowe o zabójczym potencjale oraz, być może silne promieniowanie gamma.

    Wielki, niedoceniony w naszym kraju właściwie, Polak, Św. P. Pan Marek Wypych, przed śmiercią przekazał mi informację, że zbadał dokładnie datowanie nanobetonu użytego do wykonania Piramid w Bośni. Zostało ono określone na poziomie ok. 12 tyś. lat. Czyli, dysponowano technologią
    obecnie najlepszą na świecie. I mając taką wiedzę techniczną cywilizacja ta wymarła!!!

    Historia „…kołem się toczy”. Więc, parafrazując, czyżbyśmy, mieli powielić błąd, jaki popełnili inni, którzy, przed nami popełnili samozagładę???

    Jeśli, zaś, weźmiemy statki kosmiczne, przedstawione na meksykańskich artefaktach- przedmiot badań austriackiego archeologa Klausa Dony, to jedynym, logicznym wytłumaczeniem jest, że korzystały one z antygrawitacji. Jej obecność, jako wirów materii kosmicznej, przedstawianej na mandalach, znali już ludzie , żyjący wiele tysięcy lat przed nami(5-7). Artefakty pokazują człekokształtne istoty, różniące się , jednakże, od nas.
    W programie „Nie uwierzysz ” Pan Barski interpretuje obraz przelotu statku kosmicznego, przez okrągłą świecącą płaszczyznę, jako możliwość istnienia słonecznego portalu do komunikacji z „innymi” światami. Myślę, że jest blisko. Ale uważam, że Słońce nie może być takim portalem, ze względu na niszczycielską siłę temperatury ciągłych reakcjii jądrowych, oraz gigantyczne ciśnienie stożka energi składowej dwóch wirów(+,-), które
    w kontrolowany, odwiecznie zaprogramowany, przez Boga, sposób, dostarczają energii ciągłej reakcji jądrowej do rozbicia wodoru.
    Ma to miejsce na wierzchołku stożka, w postaci wiru, którego temperatura jest taka, jak wewnątrz wybuchu bomby wodorowej.

    A, więc, słońce nie jest planetą!!!…tylko idealną Boską żarówką. Jeszcze 10 lat temu było to dla mnie nie możliwe do zaakceptowania.

    Ale, gdy spojrzałem, na sugestię Pana Marka Wypycha, od tej strony, to ukazał mi się zrozumiały obraz ziemskiego mikroświata.
    Stały się jasne zjawiska powstawania piorunów kulistych, antygrawitacji, piorunów przeciwnych(chochlików), bórz kosmicznych, zórz polarnych i kosmicznych.
    Wiele zdjęć przedstawia gwiazdy jako mgławice, wirowe świecące pola. Myślę, że są one tymi portalami dróg komunikacji kosmicznej.

    Tylko, co to ma wspólnego z anomaliami ziemskimi i coraz częstszymi klęskami żywiołowymi. Ma! I to wiele! Albowiem nasza cywilizacja uwalnia do mikroświata gigantyczne ilości spalanych węglowodorów – traktowanych jako paliwa kopalne. Podczas, gdy naturalnie powstają one w wyniku ciągłego rozpadu pierwiastków, który dostarcza paliwa wodorowego dla słońca. Obecnie Człowiek zakłócił ten proces, doprowadzając do emisji większej ilości energii, oprócz tej którą sam generuje. Nieuchronnie zbliżamy się , więc, do punktu krytycznego.!!!

    Jedynym wyjściem jest radykalne odwrócenie się od naszych”wrednych priwyczek”

    Pozdrawiam-K.G.

Dodaj komentarz do komandor.kg@wp.pl