Założyciel Megaupload może skarżyć szpiegów

Witaj, Gościu! [ Rejestracja | Logowanierss

 

 

Założyciel Megaupload może skarżyć szpiegów. Sekrety wyjdą na jaw

  • Data publikacji: 6 grudnia 2012 23:27
  • Dodane przez: Greg




Założyciel Megaupload może skarżyć szpiegów. Sekrety wyjdą na jaw

Założyciel Megaupload może pozwać nowozelandzką agencję wywiadu w związku z tym, że był nielegalnie szpiegowany. W trakcie sprawy sądowej trzeba będzie ujawnić fakty, które do tej pory były tajne.

W czerwcu tego roku okazało się, że założyciel Megaupload Kim Dotcom stał się ofiarą nalotu przeprowadzonego na podstawie nieważnego nakazu.

Trzy miesiące później rządowy raport potwierdził, że założyciel Megaupload był nielegalnie szpiegowany przez nowozelandzką agencję GCSB, będąca częścią globalnej sieci wywiadu elektronicznego Echelon, która to sieć zarządzana jest przez amerykańską agencję NSA.

To wszystko nie stawia śledztwa w sprawie Megaupload w dobrym świetle, ale nie tylko o wizerunek tu chodzi. Naruszono prawo, zatem Kim Dotcom wystąpił do sądu przeciwko nowozelandzkiemu Prokuratorowi Generalnemu.

Sekrety wyjdą na jaw

Dziś The New Zealand Herald podaje, że sędzia Helen Winkelmann zgodziła się na dołączenie do pozwu agencji GCSB w charakterze pozwanego. Innymi słowy Kim Dotcom dostał pozwolenie na pozwanie nowozelandzkich szpiegów.

Sędzia zaznaczyła, że GCSB będzie musiało ujawnić m.in. nazwy podmiotów, którym przekazywano informacje o założycielu Megaupload. Jeśli GCSB przekazywała ten informacje innym członkom Echelonu, informacje o tym również powinny być ujawnione (zob. The New Zealand Herald, Dotcom can pursue case against police, GCSB).

Jak wiele zależało od USA?

Komentując najnowsze wydarzenia na Twitterze Kim Dotcom napisał, że przekonamy się jaki jest udział USA w szpiegowaniu osób przebywających w Nowej Zelandii. W obecnej chwili nic przełomowego nie ujawniono, ale nawet sędzia Winkelmann nie miała wątpliwości, że to co zostanie ujawnione może skompromitować nowozelandzkie służby.

Możliwe, że uzyskamy dowody na to, iż nowozelandzkie postępowanie przeciwko Megaupload było w dużej mierze napędzane przez USA. Sam Dotcom twierdził wcześniej, że Megaupload zostało zamknięte na prośbę wiceprezydenta USA.

Coraz trudniej dziwić się temu, że sam Barack Obama rozmawiał o Dotcomie z premierem Nowej Zelandii. Niezależnie od tego wszystkiego Dotcom szykuje się do uruchomienia nowej usługi, która może ruszyć nawet pod adresem charakterystycznym dla Nowej Zeladnii.

Źródło: di.com.pl

Podobne:



Dodaj komentarz