Y.2770 - Majstrowanie przy inwigilowaniu internetu już ruszyło. Nadchodzi prześwietlanie e-maili. - Trwa konferencja WCIT-12 w Dubaju

Witaj, Gościu! [ Rejestracja | Logowanierss

 

 

Y.2770 – Majstrowanie przy inwigilowaniu internetu już ruszyło. Nadchodzi prześwietlanie e-maili. – Trwa konferencja WCIT-12 w Dubaju

  • Data publikacji: 5 grudnia 2012 18:51
  • Dodane przez: Greg




Y.2770 – Majstrowanie przy inwigilowaniu internetu już ruszyło. Nadchodzi prześwietlanie e-maili. – Trwa konferencja WCIT-12 w Dubaju
Y.2770 - Majstrowanie przy inwigilowaniu internetu już ruszyło. Nadchodzi prześwietlanie e-maili. - Trwa konferencja WCIT-12 w Dubaju - Zdjęcie 1Y.2770 - Majstrowanie przy inwigilowaniu internetu już ruszyło. Nadchodzi prześwietlanie e-maili. - Trwa konferencja WCIT-12 w Dubaju - Zdjęcie 2

Propozycja ograniczenia władzy ITU wyłącznie do sektora telekomunikacji nie znalazła wystarczającego poparcia na konferencji w Dubaju. Kraje takie jak Rosja czy Chiny po prostu chcą mieszać się do zarządzania internetem. Trwają już nawet prace nad rozwiązaniami technicznymi, które są jakby szyte na miarę państw-cenzorów.

Trwa konferencja WCIT-12 w Dubaju, w czasie której może dojść do zmiany zasad zarządzania internetem (tzn. do nowelizacji ITR). Władze nad internetem może przejąć ITU – Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny, który niestety może upodobnić internet do kablówki.

ITU już wie, że konferencja WCIT-12 może być przedmiotem protestów podobnych do tych przeciwko ACTA. Mimo to organizacja ma swoje tajemnice i nie chce być bardziej przejrzysta, choć stara się robić wrażenie przejrzystej.

Negocjacje robią się trudne

Niestety pierwsze doniesienia z Dubaju nie świadczą o tym, że uczestnicy konferencji WCIT-12 chcą pozostawić internet bez regulacji. Reuters informuje, że amerykańsko-kanadyjska propozycja pozostawienia internetu poza regulacjami ITU nie uzyskała wystarczającego poparcia.

Amerykanie i Kanadyjczycy chcieli, by międzynarodowe zasady ustalane przez ITU dotyczyły tylko i wyłącznie sektora telekomunikacji. Ideę taką popiera też Unia Europejska. Sprawa będzie jeszcze przedmiotem obrad w piątek, ale na obecnym etapie osiągnięcie celu nie wydaje się łatwe (zob. Reuters, U.S. fails to win early limit on Net controls at global gathering).

Jeśli ITU ma regulować szerzej pojęty internet, będzie to oznaczało większy wpływ na jego funkcjonowanie takich krajów jak Rosja, Chiny czy kraje Bliskiego Wschodu. Te kraje nie cenią sobie anonimowości czy wolności słowa. Chciałyby więcej kontroli nad wszystkim co w sieci się dzieje, a to może stanowić problem w kontekście zachowania nie tylko wolnego, ale również jednolitego internetu.

Majstrowanie przy sieci już ruszyło

Spośród różnych ostatnich doniesień dotyczących poczynań ITU szczególnie ciekawe jest coś, co dostrzegła organizacja Center for Democracy & Technology (CDT). Donosi ona o prowadzonych w sekrecie pracach nad standardem technologicznym, który mógłby pomóc w prześwietlaniu internetowego ruchu, włączając w to np. wiadomości e-mail.

Wspomniany standard jest oficjalnie znany jako „Wymagania dla głębokiej inspekcji pakietów w sieciach nowej generacji”, bywa też określany jako Y.2770. Był już przedmiotem prac ITU-T, czyli ciała ITU odpowiedzialnego za standaryzację. Niestety dokumenty w tej sprawie nie są jawne, więc mamy kolejny przykład niepokojących działań prowadzonych za naszymi plecami.

Prace nad tym standardem teoretycznie nie mają związku z konferencją w Dubaju. Ustalenie jakiegoś standardu teoretycznie nie jest niebezpieczne, ale…

Prawdziwy problem związany z Y.2770 zaczyna być bardziej widoczny gdy połączymy to z żądaniami niektórych państw zrzeszonych w ITU. Rosja i kraje Bliskiego Wschodu chcą, by stosowanie standardów ITU-T było obowiązkowe m.in. dla operatorów sieci. Dzieje się zatem to, czego się obawialiśmy – przeciwnicy wolności i prywatności w sieci starają się wpływać na kwestie techniczne, by osiągnąć swoje cele (zob. CDT, Adoption of Traffic Sniffing Standard Fans WCIT Flames).

Organizacje takie jak CDT od dawna mówią, że obowiązkowe standardy to zły pomysł. Zazwyczaj takie apele wydają się ględzeniem nudziarzy skupionych na skomplikowanych technologiach. Okazuje się jednak, że może to mieć kolosalne znaczenie.

Nie możemy wiedzieć wszystkiego

Sprawa standardu Y.2770 pokazuje też, jak bardzo złożone są sprawy omawiane w czasie WCIT-12. Można poważnie wątpić w to, czy uczestnicy konferencji w ogóle je ogarniają i przyznajmy, że my też rozumiemy je tylko częściowo. Wiele istotnych propozycji nie pada na transmitowanych obradach, ale za zamkniętymi drzwiami. Wiele istotnych szczegółów znajduje się w dokumentach poufnych i choć uczestnicy konferencji WCIT-12 dzielą się na obrońców i przeciwników wolnego internetu, niemal wszyscy akceptują ten brak naszego wpływu na to co się tam dzieje.

Źródła: Reuters, CDT di.com.pl

Podobne:



Dodaj komentarz

  • Możesz wysłać prywatną wiadomość do Użytkownika.