"Washington Post" obnaża nieuczciwość naukowców. Koncerny farmaceutyczne finansują niezależne badania

Witaj, Gościu! [ Rejestracja | Logowanierss

 

 

„Washington Post” obnaża nieuczciwość naukowców. Koncerny farmaceutyczne finansują niezależne badania

  • Data publikacji: 3 grudnia 2012 19:14
  • Dodane przez: Greg




„Washington Post” obnaża nieuczciwość naukowców. Koncerny farmaceutyczne finansują niezależne badania

Dziennikarze „Washington Post” postanowili przyjrzeć się temu, jak powstają publikacje w prestiżowym magazynie medycznym „New England Journal of Medicine”. Okazało się, że aż 82 proc. tekstów opublikowali tam autorzy utrzymujący związki z koncernami farmaceutycznymi.

Aż 60 z 73 najnowszych publikowanych przez „New England Journal od Medicine” analiz leków było współfinansowane przez międzynarodowe koncerny farmaceutyczne. 50 stworzyli ludzie, którzy dla tych koncernów na co dzień pracują, a w prawie 40 przypadkach leki opisywali badacze, którzy wcześniej do firm farmaceutycznych otrzymali granty na rozwój swoich projektów badawczych.

Prof. Justin Bekelman z Uniwersytetu Pensylwanii ocenił, że pozytywne opinie leki otrzymują prawie cztery razy częściej, gdy między opisującym dany przypadek naukowcem i koncernem farmaceutycznym istnieje zależność finansowa związana z etatem, albo środkami przeznaczanymi na badania.

Tymczasem to, co piszą w „New England Journal od Medicine” czytuje ponad pół miliona lekarzy z całego świata, którzy nie raz bezpośrednio stosują opisane tam zalecenia w swojej codziennej pracy z pacjentami. A przez stronnicze podejście autorów analiz może się to zakończyć tragedią.

„Washington Post” zastanawia się, czy tak nie było w przypadku wytwarzanego przez GlaxoSmithKline leku avandii, który stosowano w leczeniu cukrzycy. Przed sześcioma laty avandii w prestiżowym magazynie otrzymał same pozytywne opinie. Nic dziwnego, skoro każdy członek zespół autorów analizy wcześniej odebrał na swoim koncie pieniądze od koncernu GSK. Czterech z tych naukowców było nawet jego akcjonariuszami.

W analizie pominięto skutki uboczne. Te na własnej skórze odczuło natomiast 87 tys. amerykańskich pacjentów, u których przez zażywanie avandii wystąpił atak serca. Wielu z nich z tego powodu zmarło. – Od początku sygnały o szkodliwości avandii były możliwe do ustalenia. Ale w momencie wprowadzenia leku na rynek nie zwrócono na to uwagi – mówi amerykańskim mediom kardiolog Steven Nissen.

Podobnie mogło być także w sprawie vioxxu, który oprócz świetnego wpływu w leczeniu zapalenia stawów również wywoływał problemy kardiologiczne i stał się przyczyną śmierci pacjentów. Kilka lat wcześniej w „New England Journal od Medicine” opisywano jego skuteczność, tymczasem dwóch badaczy było na stałe zatrudnionych w firmie farmaceutycznej, która analizowany specyfik produkowała.

Źródła: „Washington Post” natemat.pl

Podobne:



Dodaj komentarz