Witaj, Gość! [ Rejestracja | Logowanie

 

Śledzenie Świętego Mikołaja – nastąpił rozłam na rynku tej usługi

  • Katalogowany: 24 grudnia 2012 00:45

Opis

Śledzenie Świętego Mikołaja tradycyjnie prowadzi Dowództwo Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej (NORAD). Niestety w tym roku doszło do rozłamu i Google uruchomiła konkurencyjną usługę. Kto będzie lepszy w namierzaniu Świętego?

Wojsko namierza Świętego

W roku 1995 w jednej z amerykańskich gazet podano numer na infolinię Świętego Mikołaja. Niestety błąd w druku sprawił, że osoby dzwoniące łączyły się z Kontynentalnym Dowództwem Obrony Powietrznej (CONAD). Odbierający telefony żołnierze początkowo informowali o pomyłce, ale z czasem zaczęli wczuwać się w świąteczną atmosferę. Z czasem stało się tradycją, że wojskowi namierzali Świętego Mikołaja i informowali dzieci o jego trasie.

W 1958 roku CONAD zmieniło się w NORAD, ale wojskowa tradycja przetrwała. Dziś pracownicy NORAD oraz ich rodziny poświęcają swój wolny czas, aby odpowiadać na telefony i e-maile od dzieci. NORAD jest dzięki temu uznawane za najlepsze źródło informacji o aktualnym położeniu Świętego Mikołaja.

W tym roku tak samo jak w poprzednich latach, lot świętego Mikołaja można śledzić na stronie www.noradsanta.org. W tej chwili trwa odliczanie do rozpoczęcia namierzania.

Ze strony NORAD można pobrać mobilne aplikacje do śledzenie Świętego, dostępne dla systemów Windows Phone, Android oraz iOS. W tym roku śledzenie Mikołaja wraz z NORAD jest możliwe dzięki mapom Cesium oraz Bing Maps. Trochę to zaskakujące, bo w zeszłym roku wykorzystywano Google Earth.

Google robi wojskowym konkurencję

Tymczasem firma Google najwyraźniej chce śledzić Świętego na własną rękę. Firma udostępniła własną stronę do śledzenia pod adresem www.google.com/santatracker/.

Wigilię pokażemy specjalny grafik Świętego Mikołaja i powiemy więcej o technologii, której używa do podróżowania po świecie. Materiały do tej szczególnej prezentacji otrzymaliśmy od jednego z wielu elfów, które na Biegunie Północnym pracowicie pomagają Świętemu Mikołajowi przygotować się do tego ważnego dnia. Grafik Świętego Mikołaja wykorzystuje najnowsze i najlepsze funkcje Map Google oraz inne technologie używane w saniach – czytamy na stronie uruchomionej przez Google.

Google umożliwia śledzenie przez Google Earth, a także przez aplikację na Androida i wtyczkę do Chrome. Śledzenie w wykonaniu Google ruszy za 20 godzin, podczas gdy NORAD ma zamiar zacząć namierzać Świętego już za 17 godzin.

Google dysponuje źródłami zbliżonymi do Bieguna Północnego, ale wojskowi też nie są w ciemię bici. Możemy natomiast z całą pewnością stwierdzić, że rynek nowych technologii rozwija się niezwykle dynamicznie, skoro nawet na rynku usług śledzenia Świętego Mikołaja jest taka konkurencja!

Źródło: di.com.pl

ID oferty: 39050d7978e9bcba

Zgłoś problem

Przetwarzam Twoją prośbę, proszę czekać ....

Zostaw odpowiedź