Przepowiednie Ojca Pio | Iluminaci.com - Wiadomości 2012, przepowiednie, przebudzenie, losy Ziemi, globalna świadomość

Witaj, Gościu! [ Rejestracja | Logowanierss

 

 

Przepowiednie Ojca Pio

  • Data publikacji: 7 stycznia 2012 22:11
  • Dodane przez: Krys




Przepowiednie Ojca Pio

Kim był Ojciec Pio? 

Jednym z najbardziej znanych i fascynujących wizjonerów współczesnych jest Ojciec Pio. Jego postać znana jest szeroko na całym świecie nie tylko katolikom. Wielu ludzi, którzy mieli osobisty kontakt z tym zakonnikiem, może poświadczyć o jego nieprawdopodobnych zdolnościach.

25 maja 1887 roku w wiosce Pietrelcina przyszedł na świat przyszły zakonnik, Ojciec Pio. Urodził się w bardzo biednej, wielodzietnej rodzinie. 10 sierpnia 1910 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Na początku znany był z powodu stygmatów. Pojawiły się one na jego ciele w czasie mistycznej wizji 5 sierpnia 1918 roku. Ojciec Pio opisał to wydarzenie w ten sposób:

„Gdy modlił się na chórze po odprawieniu mszy świętej ogarnął go jakiś dziwny, słodki sen. Ujrzał obok siebie tajemniczą postać, która miała ręce, stopy i bok broczące krwią. W tym momencie doznał wrażenia, że umiera. Jego serce biło jak oszalałe. Gdy postać zniknęła zobaczył, że jego dłonie, stopy i bok też ociekają krwią”.

 

Badanie stygmatów

Zakonnik posiadał stygmaty przez 50 lat swego życia, aż do chwili śmierci. Zmarł 23 września 1968 roku. Znaki te po jego śmierci całkowicie zniknęły. Jeszcze za życia naukowcy poddawali je badaniom, jednak pomimo tych „zabiegów” pozostają one ciągle niewyjaśnioną tajemnicą. Krew wyciekająca nieustannie z ran była zawsze świeża. Nie powodowała wykrwawienia. Jako ciekawostkę można tu dodać, że podobnymi stygmatami w dziejach Kościoła obdarzonych było około 350 osób.

Bilokacja zakonnika

Ojciec Pio posiadał szereg przymiotów, których nie posiadali inni wizjonerzy. Pierwszym były wspomniane stygmaty. Ponadto posiadał zdolność tzw. bilokacji, czyli możliwości przebywania jednocześnie w dwóch miejscach i to bardzo oddalonych od siebie.

Inne zdolności Ojca Pio

Zakonnik ten potrafił zobaczyć „jak na dłoni” całe życie człowieka, jego przeszłość i przyszłość. Szczególnie szokowało to ludzi, którym jeszcze zanim otworzyli usta, Ojciec Pio dokładnie mówił kim są i z jakimi problemami przychodzą. Wielu spowiadającym się potrafił przypomnieć dawne grzechy, o których sami dawno już zapomnieli. Podobnie działo się podczas osobistych spotkań z tym niezwykłym człowiekiem. Wystarczyło, że popatrzył na człowieka i już wiedział o nim wszystko. Była to zdumiewająca umiejętność „czytania w myślach”. Zdaniem wielu teologów jest to zdolność otrzymana bezpośrednio od Boga, coś więcej niż intuicja.

Uratowanie życia

Istnieją zapisane i potwierdzone przysięgą tysiące świadectw zwykłych ludzi na temat niezwykłych umiejętności Ojca Pio. takie świadectwo dawali też ludzie znani, często nawet niewierzący, aktorzy, uczeni, wojskowi. Znana jest historia, którą opowiadał pewien wojskowy.

W czasie wojny służył jako kapitan piechoty. Podczas walki zobaczył obok siebie zakonnika, który zawołał do niego: „Panie kapitanie, natychmiast proszę odejść z miejsca, gdzie pan stoi i przyjść tu do mnie”. Przyzwyczajony do rozkazów kapitan natychmiast wykonał polecenie. Dosłownie ułamek sekundy później zobaczył, że w miejsce, gdzie wcześniej stał, uderzył pocisk. Chciał podziękować zakonnikowi, ale tego już nie było. Oczywiście, gdy odwiedził klasztor, w Ojcu Pio rozpoznał człowieka, który uratował mu życie.

Niezwykła historia

Ingerencja zakonnika w życie ludzki miała różne oblicza. Na przykład ksiądz Michelangelo Bellini wspominał, że w listopadzie 1921 roku napisał do Ojca Pio, prosząc o uzdrowienie umierającego dziadka, którego bardzo kochał. prosił w swym liście, by dziadek doczekał chociaż jego święceń kapłańskich. Gdy pewnego dnia zastał dziadka prawie w stanie agonii, stracił nadzieję. Jednak następnego dnia rano dziadek obudził się zdrowy. Opowiedział też wnukowi swój sen: „Ujrzałem we śnie jakiegoś zakonnika, który powiedział łagodnym głosem, że przynosi mi dziesięć lat życia”.

Przepowiedzenie dnia śmierci

Czasami Ojciec Pio, który był genialnym jasnowidzem i widział przyszłość bez barier przestrzeni i czasu, przepowiadał ludziom nawet dzień ich śmierci. Opowiada się, że jeden z młodych policjantów, którzy w San Rotondo wśród pielgrzymów pilnowali porządku, został wezwany do Ojca Pio. Ten powiedział mu: „Posłuchaj mnie synu, najdalej za osiem dni umrzesz, odwiedź więc dom rodzinny”. Młody policjant odpowiedział: „Ależ Ojcze, czuję się doskonale”. Ojciec Pio odparł mu na to, że nie powinien się martwić, bo życie ludzkie jest tylko ziemskim pielgrzymowaniem. Osobiście załatwił mu też przepustkę u przełożonego. Chłopak przyjechał do domu i powiedział do rodziców: „Ojciec Pio przepowiedział mi, że niedługo umrę, więc przyjechałem pożegnać się z wami”. Po ośmiu dniach ten młody policjant zmarł.

Ojciec Pio widzi terrorystów

Mało znany jest fakt, że Ojciec Pio „ujrzał” śmierć Roberta Kennedy’ego. Podobno szczegółowo opisał przebieg zamachu, współczując „młodemu i roześmianemu” człowiekowi, który szedł wśród tłumu, będąc przekonanym, że „leci ku zwycięstwu, a tymczasem Bóg już go wzywał ku siebie”. Najbardziej zdumiewające w opisie zamachu było stwierdzenie Ojca Pio, że tej „zbrodni można było uniknąć”. Twierdził on, że obok ofiary stało kilka osób, które wiedziały, co się może wydarzyć, a nie zapobiegł tragedii. Przeprowadzone później śledztwo potwierdziło te przypuszczenia.

Ojciec Pio miał także widzenie dotyczące innego ataku terroryzmu. Pewnego dnia zobaczył leżącą na stoliku gazetę z dużymi zdjęciami Aldo Moro (premierem Włoch, zabitego przez terrorystów). Zakonnik popatrzył na zdjęcie i prawie z płaczem wyszeptał: „Krew…., ile krwi…” Scena ta miała miejsce 10 lat przed zamachem na Aldo Moro.

Koniec świata

15 stycznia 1957 roku zakonnik miał widzenie, w którym Chrystus oznajmił mu:

Przyjdę na ten przeładowany grzechem glob ziemski z przerażającym wyciem grzmotów. Przyjdę w mroźną noc zimową. Gwałtownie wzmagające się wiatry poprzedzą wielkie zamieszanie na ziemi, która drżeć będzie na skutek gwałtownych wstrząsów. Błyskawice i pioruny z ognistych chmur będą zapalać i obracać w popiół wszystko, co miało związek z grzechem i cokolwiek było nim zagrożone lub spodlone. To wszystko będzie zniszczone. Powietrze będzie przesycone dymiącymi gazami. Duszące dymy oraz podmuchy trąc powietrznych będą zmiatać i niszczyć wszystko. Wspaniałe budowle legną w gruzach”.

Kolejne widzenie

W kolejnym widzeniu Ojca Pio, Chrystus oznajmił mu, że godzina jego przyjścia jest bliska. Z chmur powstaną ogniste strumienie i spadną na całą ziemię. Niepogody, burze, pioruny, powodzie, trzęsienia ziemi będą jedne po drugich następować w różnych krajach. Nieustannie padał będzie deszcz ognisty. To wszystko potrwa trzy dni i trzy noce.

„Niebezpieczeństwo grozi całej ludzkości. Niebo długo czeka i ostrzega, ale ludzie się tym nie przejmują. gdy będzie za późno, wyłoni się duży głaz z nocnej mgły. Nocą nagle, bez wypowiedzenia, rozpocznie się wojna. Z południa przylecą czarne i szare ptaki z taką mocą, że zmienią widok nieba i ziemi. Czołgi będą miażdżyć domy z ludźmi, z których zwisać będą martwe, zwęglone twarze. Wskutek powodzi znikną wsie i miasta. Południową Anglię zaleją fale morskie. Jedynie Szkocja się uratuje. na Atlantyku wyłonią się nowe lądy. Nowy Jork i Marsylia starte będą z powierzchni ziemi. Paryż poważnie ucierpi, zaś Wiedeń zostanie oszczędzony. Kraje na południe od Dunaju najmniej odczują skutki wojny. Kto spojrzy w kierunku zniszczeń wojennych, umrze, bo jego serce nie wytrzyma tak straszliwych widoków. W jedną noc zginie więcej ludzi niż podczas ostatnich dwóch wojen światowych”.

Wizja

Najbardziej optymistyczna okazuje się wypowiedź Ojca Pio, który jako jedyny przepowiedział coś, co przeczyło katastroficznym wizjom innych. Według niego rok 2000 to data początku dobrobytu i szczęścia ludzkości. Nie przewidywał żadnych kar ani katastrof, żadnych powodzi, trzęsień ziemi, wojen, głodu, żadnej masakry. Twierdził natomiast, że ludzkość się opamięta. Nastąpi odrodzenie w wielu dziedzinach życia, także w polityce. Takie proroctwo zakonnik wygłosił w 1957 roku w obecności amerykańskiego dziennikarza Daniela Harveya. Ojciec Pio powiedział wtedy, że rok 2000 ma być „momentem wielkiego, powszechnego pojednania i wprowadzenia ładu budowanego już od miliardów lat”.

O współczesnych politykach zakonnik mówił krytycznie, ale z wyrozumiałością. Twierdził, że „już niebawem oni albo ich następcy będą musieli otworzyć oczy”. Gdy mówił to w 1957 roku, przewidywał, że za około 30 lat nastąpi koniec niektórych ideologii, co istotnie miało miejsce. Przewidywał wtedy, że „za boskim zrządzeniem wszystkie ideały polityczne, jakie legły u podstaw obecnych nieszczęść znikną”. Mówił także, że „dzięki nauce niektóre jałowe starcia staną się bezużyteczne”. Być może, przewidywał, że rozwój techniki doprowadzi do „powstania” takich systemów obronnych, iż działania wojenne będą niemożliwe. W tym samym wywiadzie (1957 rok) stwierdził, że „po roku 2000 nie będzie już masakr”. Na koniec swoich wypowiedzi Ojciec Pio dodał z przekonaniem:

„Wiem, że jak na razie nie wszystko idzie dobrze na tym naszym świecie i że miliony ludzi gotowe są chwycić za broń. Ale, jeśli Bóg zechce, cud tak wyczekiwany spełni się za trzydzieści lat”.

Źródło: „Wielka Księga Przepowiedni”

Podobne:



11 Odpowiedź do “Przepowiednie Ojca Pio”

  1. Wojtek30 dodany 11 sierpnia 2015 @ 22:14

    Czy to co zwiastował Pio o końcu świata jest zgodne z Biblią i czy Duch który mu to zwiastował na pewno był Chrystusem…

  2. milka jupiter dodany 6 kwietnia 2013 @ 20:26

    o matko jedyna….przerażajace….kiedy to nastąpi ??

  3. Tadeusz dodany 28 grudnia 2012 @ 17:30

    Pamiętajcie,ze modlitwa,różaniec,krucjata 33 ze strony: http://www.diewarnung.net
    oraz wzajemna miłość ocalić może was oraz wszystkich,których kochacie!!!

  4. mam 10 lat i wiem to wszystko dodany 10 listopada 2012 @ 21:51

    ojejku ale musiał mieć dziwne życie to smutne ale można sie dużo dowiedzieć on jest wspaniałyale szkoda że umarł te jego rany na ręnkach i na nogach hciała .On był wspaniały i słyszałam że powiedział janu pawle drugiemu że zostanie ksiendiem

  5. Według mnie to wszystko jest bardzo możliwe (koniec świata 21 grudnia 2012 roku i wybuch 3-ciej wojny śwatowej), ponieważ możemy znaleść w internecie proroctwa królowej Saby, czy Nostradamusa, w których koniec świata opisany jest w bardzo podobny, mogło by się powiedzieć, że w taki sam sposób. Być może wszystkie te proroctwa mają ze sobą coś wspólnego, Bóg wszystkim tym osobom przekazał to samo.
    To co się teraz dzieje na świecie zwiastuje nadejście upadku rasy ludzkiej. Chciwość, próżność, zaślepienie pieniędzmi to tylko nie wiele z aspektów panujących na Ziemi. Jeśli, zaś chodzi o zbawienie i o sąd boży to wydaje mi się, a raczej to jest moje zdanie; Nie ważne w jakiego Boga wierzymy, jeśli tylko nie wyrządzamy krzywdy innym, kochamy i szanujuemy innych to na pewno dostaniemy przepustkę do raju.

    • Bernadetta dodany 17 września 2012 @ 14:39

      Jezus powiedzial ze tylko ten kto w niego wierzy otrzyma zycie wieczne …nie dajcie sie zaslepic czytajcie Biblie i oddajcie swoje zycie Chrystusowi tylko w nim nadzieja …Bebe 25

    • zbigniew sergiel dodany 9 grudnia 2014 @ 14:44

      Mamy 09.12.2014 i nic z tych przepowiedni sie nie spełniło.
      Wniosek jest prosty,to były fałszywe przepowiednie i fałszywi prorocy

  6. ksenia dodany 8 sierpnia 2012 @ 18:06

    Powiem …trzymajcie się wierzący i nie wierzący…moim zdaniem przede wszystkim bać się powinni Ci którzy czynią zle drugiemu,wykorzystują władzę w domu,pracy itd.Wierzący …np.katolicy chodzą do kościoła przyjmując Słowo Boże że dzień ostateczny nastąpi …jak się rozmawia z ludzmi to 99% reaguje ..głupi jesteś…koniec świata za milion lat …nie koniec świata tylko wyczyszczenie go …po co te głupoty opowiadasz…chodzicie do tego kościoła i co wynosicie za naukę …oby na czas oczy Wam się zdążyły otworzyć…

    • ludzie sa tak zajeci konsumpcja ze nie maja czasu na sprawy duchowe,na ksztaltowanie coraz lepszej moralnosci.Zauwaz ze nie z wszystkimi mozesz porozmawiac na tematy o obcych cywilizacjach albo o zyciu po zyciu,w ostatnim o wiele wyprzedzali nas np: rdzenni amerykanie czyli indianie.

Dodaj komentarz do ksenia

  • Możesz wysłać prywatną wiadomość do Użytkownika.