Iluminaci.com | Poszukiwał labiryntu w Egipcie. Teraz przygotowuje się na Apokalipsę

Witaj, Gościu! [ Rejestracja | Logowanierss

 

 

Poszukiwał labiryntu w Egipcie. Teraz przygotowuje się na Apokalipsę!

  • Data publikacji: 21 listopada 2012 12:59
  • Dodane przez: Greg




Poszukiwał labiryntu w Egipcie. Teraz przygotowuje się na Apokalipsę!
Poszukiwał labiryntu w Egipcie. Teraz przygotowuje się na Apokalipsę! - Zdjęcie 1Poszukiwał labiryntu w Egipcie. Teraz przygotowuje się na Apokalipsę! - Zdjęcie 2

Wywiad z Louis De Cordier

Od czego rozpoczęło się twoje zainteresowanie tematem roku 2012?

Zaczęło się to od przeczytania książek Grahama Hancocka, Anthony West, Roberta Bauvala, Colin Wilson, Rand flam-ath, Adriana Gilberta, Charles Hapgood, Paula Laviolette, Maurice Cotterell i wielu innych. Patrick Geryl połączył to wszystko w całość i stworzył ostateczny wniosek. Męczyło mnie to bardzo długo, aż wreszcie stworzyłem zespół, który zajął się poszukiwaniem wielkiego labiryntu, który ma olbrzymie znaczenie dla naszego przetrwania. Dowody, które udało nam się zdobyć w ostatnich latach wystarczyły, żeby podjąć decyzję o stworzeniu własnego projektu ocalenia przed nadchodzącymi zmianami.

Jaki związek ma wielki labirynt ze sprawą roku 2012?

Labirynt został opisany przez wielu bardzo ważnych starożytnych historyków takich jak Herodot. Z ich zapisów wiemy, że zapisane są na nim miliony hieroglifów, na których została zawarta cała historia Egiptu od czasu wielkiego potopu i ludzi, którzy ocaleli. Wiedza starożytnych dostarczyłaby dowodów i pomogłaby nam zrozumieć, co się stało 12 tys. lat temu i co ważniejsze, co się zdarzy pod koniec tego roku.

Czy udało wam się coś osiągnąć w zakresie jego poszukiwań?

Byliśmy w stanie ustalić istnienie setek pomieszczeń pod ziemią, których ściany miały grubość około trzech metrów, które to pomieszczenia znajdują się pod czymś w rodzaju gigantycznego dachu (244 na 300 metrów). Dziekan wydziału Archeologii Uniwersytetu w Kairze uznał to za najważniejsze odkrycie archeologiczne w historii Egiptu. Obecnie wszelkie prace poszukiwawcze zostały wstrzymane, dzieje się tak od czasu słynnej rewolucji w Egipcie.

Patrick w swoich książkach pisał, że najbezpieczniejszym miejscem podczas nadchodzodzących kataklizmów będzie Afryka. Dlaczego więc działacie w Hiszpanii?

Góry w południowej Hiszpanii mają również bardzo bezpieczne położenie ochraniające nas przed możliwymi katastrofami. Brak elektrowni jądrowych, wysokie góry, bezpieczna odległość od biegunów, miejsce na odludziu itd. dają nam pewność, że jest to miejsce, odporne na skutki nadchodzących wydarzeń.

Poza tworzeniem społeczności przetrwania zajmujesz się również budową biblioteki SOL, która przechowuje dotychczasowy dorobek ludzkości w zakresie kultury w postaci książek, map, dokumentów. Jakim celom ma służyć ta biblioteka?

Projekt ma na celu ochronę ważnych aspektów światowej kultury i literatury przed możliwymi katastrofami spowodowanymi przez człowieka i zachowanie ich w bezpiecznym, odpornym na tego rodzaju działania miejscu. Gdy to nastąpi będziemy przygotowani do udostępniania zachowanej wiedzy przyszłym pokoleniom.

Jak duża liczba osób jest zaangażowana w wasz projekt przetrwania?

Jest to kilkaset osób z różnych krajów.

Jakie kryteria powinna spełniać osoba, która chce się zaangażować w wasz projekt?

Nie ma żadnych kryteriów! Raz na zawsze trzeba to powiedzieć: nie ma żadnych kryteriów, które trzeba spełnić, aby móc angażować się w nasz projekt przetrwania. Wielu ludzi uważa, że jeśli nie ma pieniędzy to nie może przetrwać nadchodzących kataklizmów. To bzdura. Są tutaj zarówno ludzie bogaci jak i biedni. Potrzebujemy osób zmotywowanych do działania i wsparcia projektu tutaj na miejscu. Pieniądze są ważne, bo potrzebujemy materiałów, ale nie są one niezbędne, żeby przetrwać.

Jaki jest twój stosunek do istnienia obych cywilizacji? Jak myślisz, czy może dojść do oficjalnego kontaktu 21 grudnia 2012 roku?

Kiedy byłem mały byłem świadkiem manifestacji obiektu UFO. Ta technologia moim zdaniem nie mogła pochodzić od człowieka. Z wielkim zdziwieniem badałem liczne kręgi zbożowe i czytałem oświadczenia emerytowanych wojskowych generałów na temat istnienia życia poza ziemskiego. Studiowałem również zagadkę Cydonii na Marsie i jego niezwykłego powiązania z kompleksem w Gizie.

Czy dojdzie do oficjalnego kontaktu?

Być może ich prawo zabrania kontaktu z nami. Jednak nie będzie przesadą, jeśli powiem, że obcy wpływają na naszą rzeczywistość, chroniąc naszą planetę. Choćby poprzez uniemożliwienie nam używania pocisków nuklearnych. Być może wiele razy ich interwencja uchroniła nas przez całkowitym upadkiem i zniszczeniem Ziemi. Mam tylko nadzieję, że jeśli dojdzie do przebiegunowania to pomogą nam w usunięciu zniszczeń i utrzymaniu ciągłości rodzaju ludzkiego.

Louis, jesteś przekonany, że czeka nas koniec cywilizacji, jaką znamy?

Absolutnie tak. Nie jestem jednak przekonany, że wydarzy się to dokładnie 21 grudnia 2012 roku. Ludzkość osiągnęła taki stopień rozwoju cywilizacji, którego nie może utrzymać. Mam na myśli zanieczyszczenie środowiska i wyczerpywanie się zasobów naturalnych, przeludnienie, zmiana klimatu oraz wojny. Spodziewam się, że w najbliższych latach nastąpi całkowity społeczny upadek, a nawet całkowite wymarcie rodzaju ludzkiego. Jestem również bardzo świadomy możliwości wystąpienia w najbliższych miesiącach hiper-aktywności słonecznej lub nawet przesunięcia biegunów Ziemi, którego konsekwencje z pewnością dotkną naszą cywilizacje.

Z tego co mówisz wynika, że bardziej obawiasz się katastrof wywołanych działalnością człowieka niż tych, które może zesłać na nas natura. Rok 2012 nie jest jedynym powodem przez który budujecie sieć przetrwania?

Nie boimy się żadnej katastrofy. Strach nie jest najlepszym czynnikiem, który motywuje do działania. Działamy tu przez cały dzień, rolnictwo, budownictwo itd. Rzeczywiście 21.12.2012r. nie jest jedynym powodem, przez który realizujemy ten projekt. Obserwujemy wydarzenia, które dzieją się na świecie. Kryzys gospodarczy, zagrożenie wojny z użyciem ładunków jądrowych, wyczerpywanie się surowców takich jak ropa naftowa to jest dla nas sygnał, że trzeba działać i przygotowywać się do całkowitego upadku społeczeństwa. NASA uważa, że w każdej chwili może nastąpić rozbłysk słoneczny, który zniszczy wszystkie sieci elektromagnetyczne na świecie. Dlatego wszyscy nieustannie pracujemy tutaj w Sierra Nevada w Hiszpanii.

W jaki sposób będzie funkcjonowała społeczność, którą tworzycie? Jakie działania macie zamiar podjąć po „Apokalipsie”?

Większość osób, które używa słowa „apokalipsa” nie rozumie jego znaczenia.
Nie wiemy do końca, co się wydarzy, bo jest wiele możliwości, które wcześniej wymieniłem. Jednak niezależnie od przyczyny upadku cywilizacji sprowadza się to do jednego – ginie 99% populacji w ciągu pierwszych 9 miesięcy po katastrofie. Ci, którzy przeżyją, będą musieli stawić czoła olbrzymim zanieczyszczeniom. Będzie jeszcze gorzej, choroby, chemikalia, promieniowanie itd. Będziemy musieli się z tym zamierzyć. Chciałbym żebyśmy stworzyli społeczeństwo oparte na miłości i wiary w dobro człowieka.

- Dziękuję za rozmowę!

Od autora wywiadu

Louis de Cordier jest artystą, architektem, naukowcem i archeologiem. Jego projekty i działalność związane są z naturą człowieka i przebudzeniem globalnej świadomości oraz poszukiwaniem zaginionych cywilizacji. Zajmuje się także koordynacją i prowadzeniem wypraw Mataha Expedition.

Od 2007 roku współpracuje z Patrykiem Gerylem. Obecnie mieszka w górach Sierra Nevada w południowej Hiszpanii, gdzie we współpracy z Patrickiem Gerylem oraz innymi osobami buduje sieć schronów pozwalających na przetrwanie nadchodzących zmian roku 2012. Więcej informacji na jego temat oraz projektów, które prowadzi, można przeczytać na stronach www.bibliotecadelsol.com i www.redsol.es.

Michał Dukiel

Źródło: nautilus.org.pl

Podobne:



Dodaj komentarz