Witaj, Gość! [ Logowanie

 

Ogromne kary za łamanie przepisów Unii Europejskiej

  • Katalogowany: 4 czerwca 2012 19:08

Opis

Jeśli do 2015 r. Polska nie zdąży zmodernizować instalacji wodno-kanalizacyjnych i spełnić norm UE, Unia może nałożyć na nasz kraj karę w wysokości 4 mln 143 tys. euro DZIENNIE, ale o tym za chwilę.

Jest takie powiedzenie: „dają to bierz, biją to uciekaj”.
Kiedyś Unia dawała, a teraz…?
Może pora uciekać?; zwłaszcza, że trudno czasami znaleźć sens i zrozumieć. Jak choćby dyrektywę dotyczącą książek.

Wydawca otrzymał zapłatę za każdą wydaną, wydrukowaną i sprzedaną książkę, a autor otrzymał swoje honorarium.
Zastanawia mnie dziwaczna dyrektywa Unii Europejskiej nakładająca na rządy obowiązek wprowadzenia opłat za wypożyczanie książek. UE stoi na stanowisku, że autor powinien każdorazowo, za wypożyczenie książki otrzymać wynagrodzenie. Przecież już je otrzymał od wydawcy, a wydawca dostał zapłatę za każdą sprzedaną książkę.

Można by poprzeć tę dyrektywę, gdyby dotyczyła kopii książek. Taką sytuację mamy zresztą w przypadku ich kserowania, gdzie punkty kserograficzne są zobowiązane są do odprowadzania za to odpowiednich opłat. Z tym można się zgodzić, ale podwójne płacenie za jedną i tę samą książkę wydaje się być nonsensem.

No i pojawia się problem, bo Polska wciąż nie dostosowała przepisów do unijnych regulacji, zgodnie z którymi za każdą wypożyczoną z biblioteki książkę jej autorowi należy się honorarium – jak podaje „Rzeczpospolita”.

Za niewdrożenie dyrektywy, Polska stanie przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości i zapłaci bardzo dużą karę finansową. Ale jak coś takiego wdrożyć?

Są pomysły, by nie pobierać opłat od osób korzystających z bibliotek tylko obciążyć bezpośrednio budżet państwa lub samorządy. Pozornie korzystanie z bibliotek nadal będzie bezpłatne, ale przecież państwo nie bierze pieniędzy z powietrza, tylko z naszych podatków.

Tak naprawdę nie chodzi jednak o ustalanie kto będzie płacił w tym wypadku, ale o sens, zasadność, wykonalność i przede wszystkim cel pozostałych dyrektyw unijnych.

A jest ich olbrzymia ilość i co najważniejsze, za niewykonanie, grożą każdemu państwu z Unii Europejskiej ogromne kary finansowe.

Najważniejsze z nich przedstawia poniższa lista:

Maj 2012 – wdrożenie przepisów chroniących klientów koncernów telekomunikacyjnych.

Kara w wys. 112 tysięcy euro, czyli pół miliona złotych za każdy dzień zwłoki – takiej kary domaga się Komisja Europejska od Polski za to, że rząd nie wdrożył do 25 maja ub.r. przepisów chroniących klientów koncernów telekomunikacyjnych.

Państwa podlegające karze: Polska, Belgia, Holandia, Portugalia oraz Słowenia.


Maj 2012 – wdrożenie przepisów liberalizujących rynek elektryczności

Polska dotąd nie poinformowała KE o pełnym wdrożeniu przepisów liberalizujących rynek elektryczności, które miały być wdrożone do marca ub. r. Polska ma dwa miesiące na odpowiedź; jeśli nie odpowie, może zostać pozwana do Trybunału UE – podała w czwartek KE.

Bruksela wielokrotnie zwracała uwagę, że konkurencja między dostawcami prądu w Polsce jest bardzo mała.

Chodzi o dyrektywę dotyczącą energii elektrycznej, która wchodzi w skład tzw. III pakietu energetycznego, liberalizującego rynki energii krajów UE.

„Najlepszym sposobem na zapewnienie bezpieczeństwa dostaw i konkurencyjnych cen energii dla wszystkich jest otwarcie rynku energii na konkurencję” – podkreśliła Komisja Europejska w komunikacie. „Efektywny, zintegrowany i transparentny rynek energii uczyni go bardziej dostępnym dla różnych dostawców i tym samym zaoferuje konsumentom szerszy wybór między firmami dostarczającymi gaz i prąd” – dodała.

Polska nie informuje co wdrożyła

Komisja zaznaczyła, że dotąd Polska nie powiadomiła jej o wszystkich niezbędnych środkach, potrzebnych do pełnego wdrożenia dyrektywy o elektryczności, dlatego wysłała tzw. uzasadnioną opinię, ponaglającą Polskę „do zastosowania się do prawnych zobowiązań”.

KE ma się też przyjrzeć innym krajom, które powiadomiły ją tylko o częściowym wdrożeniu dyrektyw należących do III pakietu energetycznego, także dyrektywy dotyczącej rynku gazu.

Rynek energii w Polsce jest niekonkurencyjny, ceny prądu wysokie

Bruksela wielokrotnie zwracała uwagę, że konkurencja między dostawcami prądu w Polsce jest bardzo mała, mimo prawnej możliwości zmiany dostawcy, przez co ceny elektryczności są stosunkowo wysokie.


Maj 2012 – wdrożenie przepisów dotyczących kolei

Komisja Europejska otworzyła w czwartek drugi etap procedury o naruszenie unijnego prawa wobec Niemiec, Francji, Polski i Portugalii, ponieważ kraje te nadal nie wdrożyły do prawa krajowego przepisów dyrektywy w sprawie interoperacyjności kolei.

Ostateczny termin przyjęcia tych przepisów upłynął 31 grudnia 2011 roku – poinformowała KE w komunikacie prasowym. Ostrzegła, że niezastosowanie się państw do przesyłanych im w czwartek tzw. uzasadnionych opinii w tej sprawie może skutkować wniesieniem sprawy do Trybunału.

Chodzi o dyrektywę z 2011 roku, która zmienia poprzednie dyrektywy w sprawie interoperacyjności, wprowadzając pewne modyfikacje w opisie systemów kolejowych i określając procedury ich weryfikacji.

Interoperacyjność kolei to – jak przypomina KE w komunikacie – europejski projekt mający na celu poprawę konkurencyjności sektora kolejowego, tak aby mógł on skuteczniej konkurować z innymi rodzajami transportu. Inicjatywa ta polega na wprowadzeniu ram regulacyjnych, sprzyjających harmonizacji technicznej i normalizacji kolei europejskich. Przewiduje on też wspólne procedury wydawania zezwoleń na przekazywanie infrastruktury kolejowej do eksploatacji.

„Niewdrożenie przepisów dyrektywy oznacza, że organy krajowe wyznaczone do przeprowadzania procedur weryfikacji nie stosują tych samych przepisów. To z kolei utrudnia swobodny przepływ części kolejowych i wyposażenia kolejowego na rynku UE” – tłumaczy KE.


Maj 2012 – modernizacja instalacji wodno-kanalizacyjnych

Jeśli do 2015 r. Polska nie zdąży zmodernizować instalacji wodno-kanalizacyjnych i spełnić norm UE, Unia może nałożyć na nasz kraj karę w wysokości 4 mln 143 tys. euro dziennie. Wskutek kosztownych inwestycji mogą jednak nastąpić znaczne podwyżki cen wody.

W Polsce unowocześnienie oczyszczalni ścieków i systemów kanalizacyjnych wymaga wielomilionowych nakładów, tymczasem peiniądze z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013 zostały już rozdysponowane. W 2009 r. oczyszczalnie ścieków obsługiwały zaledwie 64 proc. ludności kraju, co świadczy o skali naszych zapóźnień cywilizacyjnych.

Zdaniem uczestników V Kongresu Wodociągowców Polskich na konieczne inwestycje brakuje ok. 30 mld zł.

„Rynek gospodarki wodno-ściekowej w Polsce powinien być przedmiotem wnikliwej analizy co do możliwości łączenia się przedsiębiorstw tak, aby wykorzystać maksymalnie ich potencjał” – powiedział PAP Olgierd Dziekoński, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta. Dodał, że ważne jest, aby koszty, jakie ponoszą odbiorcy wody, były jak najniższe.

Według szacunków podwyżki cen wody wynikające z kosztów inwestycji oraz ewentualnych kar nałożonych przez UE mogą sięgnąć nawet 400 proc.

„Koszty wody i ścieków stale rosną i będą rosły, bo to nieuniknione. Nakładane są na nas nowe obowiązki, głównie inwestycyjne, a to oznacza koszty” – powiedział Tadeusz Rzepecki


Kwiecień 2012 – przepisy dotyczące zarządzania odpadami.

Kara finansowa w wysokości 67 tys. euro dziennie za brak wdrożenia unijnych przepisów dotyczących zarządzania odpadami. Termin wdrożenia dyrektywy minął w grudniu 2010 r.

Państwa podlegające karze: Polska, Węgry, Słowację i Bułgarię



Kwiecień 2012 – przepisy dotyczące energetyki węglowej

Przyjęte stanowisko Parlamentu Europejskiego w sprawie opodatkowania produktów energetycznych i energii elektrycznej to kolejny cios w konkurencyjność polskiej gospodarki – mówi poseł PiS do PE Konrad Szymański.

– Projekt Komisji Europejskiej zakładający reformę unijnego systemu opodatkowania produktów energetycznych i energii elektrycznej w oparciu o emisyjność CO2 i wartość energetyczną produktu nie bierze pod uwagę specyfiki paliwowej poszczególnych państw Unii Europejskiej, w tym przede wszystkim Polski. Kolejny raz kraje posiadające duży udział węgla, czy oleju opałowego w swoim bilansie użytkowania energii są karane – uważa polityk.

– Projekt, mimo, że przywołuje art. 113 TFUE, jako podstawę prawną, nie służy poprawie funkcjonowania rynku wspólnotowego (tylko w takim wypadku UE ma prawo wpływać na pośrednie opodatkowanie). Jest to kolejny przejaw prymatu polityki klimatycznej nad każdym innym celem politycznym i traktatowym UE – w tym nad konkurencyjnością, czy bezpieczeństwem energetycznym – dodaje Szymański.

Jak zaznacza: tym razem konsekwencją przyjęcia takiego stanowiska jest wzrost cen ciepła, generowanego z węgla (ok. 3 mln gospodarstw domowych w Polsce) dla odbiorców indywidualnych oraz wzrost cen produktów przemysłowych.

Tym samym przyjęte dziś stanowisko Parlamentu Europejskiego w sprawie opodatkowania produktów energetycznych i energii elektrycznej to kolejny cios w konkurencyjność polskiej gospodarki – podkreśla Szymański.



Luty 2012 – prawo unijne w dziedzinie GMO.

Aktualnie toczą się przeciwko Polsce trzy postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku z naruszeniami prawa unijnego w dziedzinie GMO. W jednym z nich wyrok został już wydany. W wyroku w sprawie C-165/08 z dnia 16 lipca 2009 r. Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że ustanowiony w ustawie o nasiennictwie zakaz swobodnego obrotu materiałem siewnym genetycznie zmodyfikowanym i zakaz włączania odmian GMO do krajowego rejestru odmian narusza dyrektywę 2001/18/WE w sprawie zamierzonego uwalniania do środowiska organizmów zmodyfikowanych genetycznie, a także dyrektywę Rady 2002/53/WE w sprawie wspólnego katalogu odmian gatunków roślin rolniczych. Nowa ustawa o nasiennictwie, która w założeniu miała m.in. wykonywać ten wyrok, ostatecznie nie weszła w życie. Ponadto zgodnie z zasadą odpowiedzialności odszkodowawczej państwa, jeżeli organ władzy publicznej naruszy regulacje prawa unijnego, wobec czego zostanie wyrządzona szkoda, poszkodowany jest uprawniony do dochodzenia swoich praw na drodze sądowej. Nieprawidłowe wdrożenie przepisów dyrektyw dotyczących GMO jest właśnie przykładem nieprzestrzegania prawa UE przez organy władzy publicznej, które może rodzić przedmiotową odpowiedzialność. Podstawą prawną roszczenia odszkodowawczego przed sądem krajowym powinny być przepisy kodeksu cywilnego.

Kary:

3 mln 610 tys. euro (ryczałt minimalny) – prawdopodobna kara dla Polski

4,3 tys.- 260 tys. euro – prawdopodobna okresowa kara dla Polski

10 mln euro – kara nałożona na Francję za brak wykonania wyroku ws. wdrożenia dyrektywy

GMO (Sprawa C-419/03)


Luty 2012 – wdrożenie przepisów regulujących kwestię opłaty dla autora za wypożyczenie jego książki

Za każdą wypożyczoną z biblioteki książkę jej autorowi należy się honorarium
Polska wciąż nie dostosowała przepisów do unijnych regulacji, zgodnie z którymi za każdą wypożyczoną z biblioteki książkę jej autorowi należy się honorarium – stwierdza „Rzeczpospolita”.

Po książkę podczas zakupów? Biblioteka będzie tam, gdzie są ludzie. W galerii handlowej
Resort kultury twierdzi, że dyrektywę wdrożył, ale wyłączył z niej biblioteki, archiwa i szkoły. Część ekspertów wskazuje jednak, że z opłat nie można zwolnić wszystkich bibliotek i archiwów. Jeśli już, to raczej biblioteki szkolne. – Dyrektywę wdrożono ustawą z 2000 r. Wątpliwości dotyczące zwolnionych z opłat bibliotek pozostają – mówi mec. Wojciech Orżewski zajmujący się kwestiami własności intelektualnej.

Jak stwierdza gazeta, za niewdrożenie dyrektywy grozić Polsce proces przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości i spore kary finansowe.

W źródłach zbliżonych do MKiDN, „Rz” ustaliła, że resort uważa sprawę za pilną do załatwienia. – Początkowo minister Zdrojewski był przekonany, że problem nie istnieje, ostatnio jednak zdał sobie sprawę, że tak do końca nie jest – mówi informator dziennika.

Niekoniecznie musi to oznacza, że po wdrożeniu unijnych regulacji każdy, kto wypożyczy książkę, będzie musiał za nią płacić. Ten ciężar może wziąć na siebie budżet państwa lub samorządy. Eksperci szacują, że może chodzić o 10-20 mln zł.

Korzystanie z bibliotek jest i będzie darmowe – zapewnia MKiDN, które nie wyklucza, że w tym roku rozpocznie debatę społeczną na temat dyrektywy.



Listopad 2011 – wdrożenie prawa dotyczącego polityki wynagrodzeń oraz dopuszczalnego stężenia pyłków w powietrzu.

Polska nie wdrożyła prawa dotyczącego polityki wynagrodzeń oraz dopuszczalnego stężenia pyłków w powietrzu. Cały czas nie działa u nas również strategia ochrony morza. Nie ma również procedur przyznawania praw przewozowych liniom lotniczym. Blokuje to konkurencję na trasach pomiędzy Polską a państwami spoza UE – donosi „Rzeczpospolita”

Dziennie za dyrektywę kapitałową kara wyniesie 37,4 tys. euro, za dyrektywę o czystości powietrza – 71,5 tys. euro, a za prawa przewozowe – 59,8 tys. euro – informuje „Rzeczpospolita”


Listopad 2011 – wdrożenie przepisów w sektorze finansowym.

Komisja Europejska zdecydowała o pozwaniu Polski przed Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu i zażądała kary pieniężnej za niewdrożone przepisy w sektorze finansowym.

Sprawa będzie dotyczyć wymogów kapitałowych i wynagrodzeń w instytucjach finansowych.

Ta dyrektywa ma zapewnić prawidłową kondycję finansową banków i firm inwestycyjnych, a także zapobiec ryzykownym inwestycjom i transakcjom w przyszłości, co było jedną z przyczyn kryzysu finansowego.

Polska powinna była wdrożyć dyrektywę do stycznia.

Komisja Europejska poinformowała, że Warszawa wprawdzie zgłosiła już planowane działania, które pozwolą na dotrzymanie zobowiązań, ale Bruksela czeka na pełne wdrożenie przepisów.

Kara finansowa, której zażądała Komisja dla Polski, wynosi ponad 37 tysięcy euro za dzień. Będą one naliczane od wyroku skazującego przez Trybunał do momentu wdrożenia przepisów, jeśli wcześniej Warszawa tego nie zrobi.


Październik 2011 – źle wydane fundusze rolne

14 krajów, w tym Polska zostało ukaranych i musi zwrócić do unijnego budżetu w sumie 214 milionów euro w związku ze źle wydanymi funduszami rolnymi.

Polska ma oddać 655 tysięcy euro.

Nieprawidłowości w przypadku naszego kraju dotyczą lat 2005-2007. Ponad 450 tysięcy euro Polska będzie musiała zwrócić za błędnie podane informacje dotyczące liczby ludności przy przenoszeniu unijnych pieniędzy z jednego programu do drugiego. Natomiast 200 tysięcy euro to kara za brak wymaganej oceny oddziaływania na środowisko w projektach zalesiania obszarów poniżej 20 hektarów.

Z krajów nowej Unii jeszcze tylko Cypr i Malta zostały ukarane. Ze wszystkich państw najwięcej musi zwrócić Szwecja – 76 milionów euro, Włochy – ponad 70 milionów euro i Dania – nieco ponad 22 miliony euro. Kolejny rok z rzędu została ukarana Grecja.
Komisja Europejska przeprowadza rocznie ponad 100 kontroli i ocenia, czy unijne państwa skutecznie monitorują wydawanie pieniędzy i zapewniają, że wszystko przebiega zgodnie z unijnymi zasadami.


Czerwiec 2011 – niewdrożenie dyrektywy z 2003 r. o działalności pracowniczych programów emerytalnych.

KE zdecydowała o skierowaniu do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawy przeciw Polsce w związku z niewdrożeniem dyrektywy z 2003 r. o działalności pracowniczych programów emerytalnych. Dyrektywa ułatwia opłacanie składek przez pracodawców z innych krajów UE.

Chodzi o to, by pracownicze fundusze emerytalne mogły przyjmować składki opłacane przez zagranicznych pracodawców, którzy są założycielami lub akcjonariuszami pracowniczych towarzystw emerytalnych. Polski rząd przyjął umożliwiający to projekt nowelizacji ustawy o funduszach emerytalnych dopiero pod koniec maja br.

Jak wyjaśnia Komisja, dyrektywa pozwala funduszom emerytalnym, by zarządzały systemami emerytur pracowniczych firm założonych w innym kraju UE. „Pozwala też na to, by paneuropejskie firmy miały tylko jeden fundusz emerytalny dla wszystkich oddziałów w Europie” – dodaje.

Pracownicze programy emerytalne są formą grupowego, systematycznego oszczędzania na emeryturę. Funkcjonują w ramach III, czyli dobrowolnego, filara emerytalnego. Odprowadzane do nich składki pochodzą częściowo od pracowników, a częściowo wpłacane są przez pracodawców.


Marzec 2011 – informatyzacja urzędów pracy

Jak wynika z audytu, którego wnioski dotarły już do polskiego rządu z Brukseli UE chce nałożyć na Polskę dwie kary: mamy zwrócić prawie 50 mln zł, które wydaliśmy na informatyzację urzędów pracy oraz oddać Brukseli 5 proc. wartości umów z innego kontraktu w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (ok. 70 mln zł)


Marzec 2011 – wdrożenie dyrektywy o audiowizualnych usługach medialnych.

Komisja Europejska zażądała od krajów członkowskich wyjaśnień w sprawie wdrożenia dyrektywy o audiowizualnych usługach medialnych.

Listy w tej sprawie Komisja wysłała do Belgii, Bułgarii, Danii, Hiszpanii, Finlandii, Francji, Grecji, Irlandii, Włoch, Malty, Holandii, Rumunii, Czech, Wielkiej Brytanii, Słowacji i Szwecji, które jako pierwsze dopasowały swoje ustawy medialne do dyrektywy. Na odpowiedź kraje te dostały 10 tygodni. „KE chce się upewnić, że krajowe przepisy medialne we wszystkich krajach są zgodne w najdrobniejszych szczegółach z dyrektywą unijną” – głosi komunikat KE.

W przypadku Niemiec, Austrii, Cypru, Estonii, Luksemburga, Łotwy, Litwy oraz Węgier Komisja analizuje, jak wdrożyły one dyrektywę, i nie wyklucza wysłania listów z żądaniem dodatkowych wyjaśnień jeszcze w pierwszej połowie br. Wysłanie listów nie przesądza otwarcia postępowań o naruszenie unijnych przepisów za niewdrożenie dyrektywy. Do tej pory KE nie otrzymała informacji o wdrożeniu dyrektywy od Polski, Słowenii i Portugalii, choć termin minął 19 grudnia 2009 r.

Dyrektywa zakłada m.in., że internetowe serwisy wideo mają podlegać regulacjom zbliżonym do tych, które obowiązują obecnie stacje telewizyjne, oraz legalizuje product placement w telewizji.

Polska jest w trudnej sytuacji. Rządowy projekt nowelizacji Ustawy o radiofonii i telewizji, który miał wprowadzić zapisy dyrektywy do polskiego prawa, został ostro skrytykowany przez firmy medialne, organizacje pozarządowe i internautów. Próba objęcia telewizji w internecie nadzorem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji została odebrana jako wprowadzenie cenzury w sieci. Rząd ugiął się i wyłączył z projektu pakiet zapisów obejmujących internetowe serwisy wideo. W piątek Sejm przyjął projekt poprawiony przez Senat. – Teraz Komisja otrzyma tekst naszej nowelizacji, bardzo się zdziwi i poprosi o wyjaśnienia także Polskę – mówi Karol Jakubowicz, medioznawca i doradca szefa KRRiT.



Listopad 2010 – brak wdrożenia unijnej dyrektywy z 2007 roku o zapobieganiu powodziom.

Komisja Europejska zdecydowała w środę, że pozwie Polskę do Trybunału Sprawiedliwości za brak wdrożenia unijnej dyrektywy z 2007 roku o zapobieganiu powodziom.

Termin wdrożenia przeciwpowodziowej dyrektywy minął jesienią ubiegłego roku. W styczniu Komisja Europejska po raz pierwszy wysłała do Polski list z upomnieniem za brak informacji o wdrożeniu. W lipcu wystosowała kolejne, otwierając drugi etap procedury, tzw. uzasadnioną opinię, na którą Polska miała odpowiedzieć w ciągu dwóch miesięcy.

Choć termin wdrożenia dyrektywy do krajowego porządku prawnego minął, to na realizację podstawowych celów tego aktu prawnego Polska ma czas do lat 2011-15.

Dyrektywa ma nakłonić kraje członkowskie UE do większych wysiłków na rzecz zapobiegania powodziom. Nakłada obowiązek określenia, jakie tereny na ich terytoriach są zagrożone powodzią. Na podstawie takich „map ryzyka” kraje będą musiały sporządzić plany działań, które mają odzwierciedlać ideę dyrektywy: zapobieganie, przygotowanie, ochrona. Do 2011 roku kraje UE mają czas na ocenę ryzyka powodziowego, do 2013 roku na opracowanie map zagrożenia i ryzyka powodziowego, a do 2015 roku – planów zarządzania ryzykiem powodziowym.


Wrzesień 2010 – niewdrożenie dyrektywy o płatnościach transgranicznych za pomocą kart płatniczych i kredytowych

Komisja Europejska pozwie Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE za niewdrożenie dyrektywy o płatnościach transgranicznych za pomocą kart płatniczych i kredytowych czy przelewów bankowych. Dyrektywa weszła w życie w 2007 roku. Komisja ponagliła też Polskę w sprawie krajowego planu działania dotyczącego zwiększenia stosowania energii ze źródeł odnawialnych
KE od kwietnia ubiegłego roku domagała się od Polski wdrożenia dyrektywy o usługach płatniczych. Czas na jej wdrożenie minął na początku listopada. Ponieważ listowne napominania nie przyniosły rezultatu, Komisja Europejska skierowała sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

Dyrektywa wprowadza w UE jednolity obszar płatniczy, który zapewnia obywatelom i firmom UE, że płatności zagraniczne będą dokonywane w taki sam sposób jak w macierzystym kraju równie łatwy, tani i bezpieczny. Przewiduje ona m.in., że wszystkie krajowe przelewy elektroniczne mają być realizowane w ciągu jednego dnia, taka sama zasada obowiązuje także w strefie euro.


Wrzesień 2010 – krajowy plan działania dotyczący zwiększenia stosowania energii ze źródeł odnawialnych.

Komisja Europejska wysłała do Polski list ponaglający w sprawie krajowego planu działania dotyczącego zwiększenia stosowania energii ze źródeł odnawialnych. Zgodnie z unijną dyrektywą Polska powinna go dostarczyć KE do końca czerwca. To pierwszy etap procedury karnej przeciwko Polsce, która nie wywiązuje się z ustaleń dyrektywy w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych. Polska ma obecnie dwa miesiące na złożenie wyjaśnień.

Jednym z głównych celów przyjętego na szczycie w grudniu 2008 r. pakietu klimatyczno-energetycznego jest wzrost zużycia energii ze źródeł odnawialnych w UE do 20 proc. w 2020 roku. Poszczególne kraje dostały narodowe cele do zrealizowania – Polska ma zwiększyć zużycie do 15 proc. KE przekonuje, że Polska ma duży potencjał w rozwoju elektrowni wiatrowych oraz spalania biomasy.

Zgodnie z dyrektywą każdy kraj musi opracować szczegółowy plan zwiększenia udziału energii odnawialnej (z podziałem na poszczególne typy tej energii) i planowanymi inwestycjami, jak wyznaczone cele osiągnąć. Za ociąganie się z wdrażaniem narodowych celów grożą ze strony KE procedury dyscyplinujące, a w ostateczności – sprawa przed Trybunałem UE w Luksemburgu.


Czerwiec 2010 – niewdrożenia od 2006 roku dyrektyw Unii Europejskiej dot. równego traktowania.

Od 4 do 260 tys. euro – taka kara grozi Polsce za każdy dzień niewdrożenia od 2006 roku dyrektyw Unii Europejskiej dot. równego traktowania. Rząd wysłał do konsultacji społecznych projekt ustawy o „wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania”. – Ta ustawa ma tylko załatwić sprawę przed Trybunałem – komentuje Ewa Siedlecka z Gazety Wyborczej. – To „ogryzek”, nie ustawa – dodaje prof. Magdalena Środa.

– Rząd ma nadzieję, że ta ustawa załatwi chociaż jeden problem: przed Trybunałem w Luksemburgu. Polska ma tam wytoczoną sprawę o niewdrożenie dwóch unijnych dyrektyw i grożą za to kary od kilku do kilkudziesięciu tysięcy euro za każdy dzień braku tych dyrektyw począwszy od 2006 roku – mówiła w TOK FM Ewa Siedlecka, dziennikarka Gazety Wyborczej. – Jedynym powodem, dla którego rząd wypchnął ten projekt do konsultacji jest chęć powiedzenia w Luksemburgu: nie zasądzajcie kary, bo my już mamy projekt.

Sprawa została skierowana przeciwko Polsce w maju przez Komisję Europejską. Komisja oskarża w niej Polskę o niewprowadzenie dwóch z czterech dyrektyw, które nasz kraj był zobowiązany do wdrożenia już sześć lat temu.


Styczeń 2009 – niewdrożenie dyrektywy z 2004 roku, o przejrzystości spółek publicznych.

Komisja Europejska pozwała Polskę do unijnego Trybunału Sprawiedliwości za niewdrożenie dyrektywy z 2004 roku, która określa zakres informacji, jakie muszą ujawniać spółki publiczne.

Termin na wdrożenie przepisów dyrektywy „w sprawie harmonizacji wymogów dotyczących przejrzystości informacji o emitentach, których papiery wartościowe dopuszczane są do obrotu na rynku regulowanym”, minął 20 stycznia 2007 r. KE uważa, że mimo kilkukrotnych upomnień, Polska dotychczas tego nie zrobiła.

Celem dyrektywy zwanej „Transparency” jest zapewnienie inwestorom pełnej potrzebnej informacji o wynikach spółek publicznych, ich udziałowcach itd. KE uważa, że przyczynia się do to do lepszej ochrony inwestorów, zwiększa ich zaufanie i usprawnia funkcjonowanie unijnego rynku kapitałowego, zwiększając jego przejrzystość i integrację. Lepszy przepływ informacji według zharmonizowanych zasad jest bowiem zachętą do inwestowania w innych krajach UE.

Dyrektywa szczegółowo określa, jakie informacje mają się znaleźć w raportach finansowych, publikowanych przez spółki i jaka ma być częstotliwość ich publikacji przez spółki różnego rodzaju. Chodzi też o informacje bieżące na temat znaczących pakietów akcji, znaczących udziałów w ogólnej liczbie głosów, zmian praw związanych z rozmaitymi kategoriami akcji, miejsca, czasu i porządku obrad walnych zgromadzeń itd.

Przykładowo: roczne sprawozdanie finansowe ma być publikowane najpóźniej cztery miesiące po zakończeniu roku finansowego i publicznie dostępne przez okres pięciu lat; dyrektywa wymaga też publikowania informacji, gdy dany inwestor przekracza kolejne progi głosów posiadanych z akcji – także gdy na te głosy składa się wielu inwestorów działających w porozumieniu (progi wynoszą od 5 do 75 proc.).


Czerwiec 2008 – projekt ustawy uwzględniający unijne przepisy zapobiegające praniu brudnych pieniędzy

Projekt ustawy uwzględniający unijne przepisy zapobiegające praniu brudnych pieniędzy będzie gotowy w połowie czerwca – poinformował w poniedziałek PAP rzecznik resortu finansów Jakub Lutyk.
W czwartek Komisja Europejska (KE) zarzuciła 15 państwom UE, w tym Polsce, niewdrożenie najnowszych unijnych przepisów zapobiegających praniu brudnych pieniędzy i finansowaniu działalności terrorystycznej. Czas na wdrożenie tzw. trzeciej dyrektywy w tej sprawie minął 15 grudnia 2007 roku.

Kraje mają dwa miesiące na odpowiedź i ewentualną zmianę swojego prawa. Jeśli tego nie zrobią, KE może pozwać je do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

„Większość, czyli 15 z 27 państw unijnych, nie wprowadziło jeszcze odpowiednich regulacji w tym zakresie, co może świadczyć o zbyt krótkim okresie na przygotowanie odpowiednich zmian w poszczególnych państwach członkowskich” – uważa rzecznik MF.

Przyjęta w 2005 roku tzw. trzecia dyrektywa włącza do prawa UE zaktualizowane w 2003 roku zalecenia Grupy Specjalnej ds. Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy (FATF) – międzynarodowego organu opracowującego standardy w dziedzinie zwalczania prania pieniędzy i finansowania terroryzmu.

Dotyczy nie tylko sektora finansowego, ale także prawników, notariuszy, księgowych, pośredników w obrocie nieruchomościami, kasyn oraz podmiotów świadczących usługi na rzecz trustów lub przedsiębiorstw. Ma ona również zastosowanie wobec wszystkich dostawców towarów, jeśli płatności są dokonywane w gotówce w kwocie powyżej 15 tys. euro.

Dyrektywa nakazuje m.in. identyfikować i weryfikować tożsamość klienta oraz rzeczywistego beneficjenta transferu pieniędzy oraz zgłaszać podejrzenia o pranie pieniędzy lub finansowanie terroryzmu organom władzy.

Ponadto wprowadza dodatkowe wymogi i zabezpieczenia dotyczące sytuacji, w których ryzyko jest podwyższone, np. transakcji z bankami mającymi siedzibę poza UE.


Luty 2008 – niewdrożenie unijnej dyrektywy z 2005 roku o ochronie i zabezpieczeniu portów morskich przed „celowymi nielegalnymi działaniami”.

KE wysłała w tej sprawie już drugi list, tzw. uzasadnioną opinię. To ostatni etap procedury o naruszenie przepisów przed ewentualnym wniesieniem sprawy do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Podobny list został w tej sprawie skierowany także do Niemiec.

Dyrektywa „w sprawie wzmocnienia ochrony portów” przewiduje jednolite dla całej UE ramowe przepisy dotyczące ochrony wszystkich terenów portowych. Stanowi uzupełnienie obowiązujących od 2004 roku przepisów dotyczących tylko statków i terminali w portach.

W dyrektywie określono m.in. podstawowe wspólne zasady dotyczące ochrony i zabezpieczenia portów wraz z całą ich infrastrukturą przed „celowymi nielegalnymi działaniami”. Przewidziano również mechanizmy kontroli zgodności wprowadzonych w poszczególnych krajach środków z unijnymi zasadami.

Państwa członkowskie powinny były dokonać pełnej transpozycji tej dyrektywy najpóźniej do 15 czerwca zeszłego roku.


Listopad 2007 – niewdrożenie dyrektywy ws. marynarzy

Polska wraz z dziesięcioma innymi krajami UE znalazła się w czwartek na cenzurowanym za niewdrożenie unijnych zasad dotyczących mobilności członków załóg statków i wzajemnego uznawania ich kwalifikacji.
Komisja Europejska wysłała do 11 krajów listy z „wezwaniem do usunięcia uchybienia” w tej sprawie. Kraje członkowskie miały do 20 października czas na wdrożenie dyrektywy. Teraz jedenastka musi wytłumaczyć, dlaczego nie wywiązała się z obowiązku i kiedy ma zamiar to zrobić.

Chodzi o przyjętą we wrześniu 2005 roku dyrektywę o wzajemnym uznawaniu świadectw marynarzy. Wprowadziła ona automatyczne uznawanie w całej UE zaświadczeń o posiadaniu kwalifikacji, wydawanych przez władze krajowe, co było odpowiedzią na zwiększające się niedobory marynarzy w wielu krajach członkowskich. Dyrektywa miała na celu ułatwienie mobilności marynarzy między państwami UE.


2007 r. – za zapasy produktów rolnych i spożywczych nagromadzone przed wejściem do UE.

Kara w wysokości blisko 12,5 mln euro za zapasy produktów rolnych i spożywczych nagromadzone przed wejściem do UE.

Państwa podlegające karze: Polska, Słowacja, Czechy i Litwa

Kara unieważniona przez Sąd UE w Luksemburgu w maju 2011 r.

Nasuwa się taka mała dygresja: już wiadomo skąd UE bierze pieniądze.
Na pytanie o cel dyrektyw unijnych każdy musi sobie odpowiedzieć sam.

Źródła: shvoong.compolskieradio.pl,   sfora.biz ,   chwp.pl,   gazetaprawna.pl wyborcza.biz

ID oferty: 1944fcce7e5edd4c

Zgłoś problem

Przetwarzam Twoją prośbę, proszę czekać ....

Jedna odpowiedź do “Ogromne kary za łamanie przepisów Unii Europejskiej”

  1. Moze wiecie jak zrzec sie tego debilnego obywatelstwa unii europejskiej

Zostaw odpowiedź