Nowy typ biznesu: przedsiębiorstwa demokratyczne | Iluminaci.com

Witaj, Gościu! [ Rejestracja | Logowanierss

 

 

Nowy typ biznesu: przedsiębiorstwa demokratyczne

  • Data publikacji: 4 stycznia 2013 19:31
  • Dodane przez: Krys




Nowy typ biznesu: przedsiębiorstwa demokratyczne

Ostatnie 20 lat wyraźnie pokazało, że w Polsce organizacja ludzi pod hasłami „aktywności społecznej” nie przyniosła wielkiego skutku, za to coraz lepiej i skuteczniej organizujemy się w obronie swoich praw socjalno-bytowych.

Może warto zatem wdrażać demokratyczne procedury i zasady gospodarki społecznej w takich obszarach, gdzie ta aktywność się pojawia.

Jeżeli ludzie nie mają pracy, to oczywiste jest dążenie do tworzenia struktur gospodarczych dających ludziom zatrudnienie w taki sposób, by jednocześnie uczyć ich współodpowiedzialności nie tylko za „firmę”, ale też za jej bezpośrednie otoczenie (społeczność lokalna, środowisko naturalne itd.).

W Polsce nie brakuje miejsc „opuszczonych przez Boga i państwo”, w których liczba bezrobotnych, nierzadko świetnie wykształconych, jest wprost proporcjonalna do ilości pracy, jaką należałoby tam wykonać. Pierwszym krokiem powinno być odejście od czekania na mitycznych inwestorów, którzy „stworzą nowe miejsca pracy”, rozpoznanie lokalnych potrzeb i zasobów oraz zabranie się do roboty. Tu jest miejsce dla „zreformowanych” organizacji pozarządowych, które powinny wrócić do zapomnianego etosu pracy na rzecz swojej okolicy, opartej na współdziałaniu. Warto odwołać się do koncepcji „gospodarki dzielenia się”, popularnej w sferze Internetu i kultury, ale możliwej do przeniesienia także na grunt gospodarki rynkowej.

Gospodarka dzielenia się to przede wszystkim domena organizacji non profit, zajmujących się pracą przynoszącą wymierne korzyści społeczne, zdefiniowane w statucie danego podmiotu. Działania te obejmują edukację, kulturę, kulturę fizyczną, działania na rzecz rozwoju regionu, podtrzymywanie tradycji i pielęgnowanie dziedzictwa narodowego, rozwój wolontariatu, ochronę środowiska itd. Najważniejszym ich efektem jest zadowolenie osób dzielących się swoją pracą, doskonalenie własnych umiejętności, rozwijanie talentów i tworzenie więzów zaufania. Bazą dla gospodarki dzielenia się jest rozwój kapitału społecznego i ludzkiego. Zaliczymy tu zarówno czas spędzony z rodziną i przyjaciółmi, jak i współpracę przy projektach społecznych o charakterze niekomercyjnym.

Gospodarka dzielenia się nie zaspokaja oczywiście wszystkich potrzeb. Stanowi ona uzupełnienie dla dobrze rozwiniętej gospodarki komercyjnej, a dopiero połączenie obu tych systemów daje nam model, który obejmuje i potrzeby społeczne, i logikę zrównoważonego rozwoju gospodarczego. Istotne jest tworzenie takich rozwiązań systemowych, które będą godzić oba systemy i tworzyć ramy prawne odpowiednie dla różnych modeli organizacyjnych, adekwatne do skali i potrzeb danej społeczności.

Nadziei na spełnienie tych postulatów można szukać w nurcie określanym jako „ekonomizacja NGO”. Ważne jest tu podejmowanie działalności gospodarczej przez stowarzyszenia, które bazując na posiadanym „kapitale ludzkim” (członkach stowarzyszenia) mogą tworzyć miejsca pracy o demokratycznej strukturze własności. Odpowiedzialności zarządu wobec pracowników towarzyszy wtedy zaangażowanie „firmy” w osiąganie wyznaczonych celów społecznych. Zapisy ustawowe uniemożliwiają uwłaszczenie się władz demokratycznych przedsiębiorstw na ich majątku. To warunek konieczny do osiągnięcia celów statutowych (pożytku publicznego). Jest też podstawą do otrzymania państwowego wsparcia w postaci dotacji na działalność pożytku publicznego czy różnego rodzaju zwolnień.

Dla rozwoju realnego społeczeństwa obywatelskiego kluczowe jest, żeby te nowe nurty w polskiej samoorganizacji społecznej kształtować w duchu demokracji i społecznikowskich ideałów, a nie skupiać się na aspektach formalnych i biznesowych.

Trzeba pamiętać, że podporządkowanie działalności gospodarczej celom społecznym oznacza nie tylko przeznaczanie nadwyżek na realizację celów statutowych, ale również pewne zobowiązania w zakresie organizacji wewnętrznej. Dobór pracowników, podwykonawców czy materiałów powinien uwzględniać zasady odpowiedzialności społecznej. Narzucenie logiki maksymalizacji dochodów firmie społecznej jest drogą donikąd i wspiera panujący system kapitalistyczno-oligarchiczny.

Kluczowe zasady organizacyjne charakteryzujące demokratyczne przedsiębiorstwa można zawrzeć w kilku postulatach. Są to: równość (jedna głowa = jeden głos), współwłasność = współodpowiedzialność, demokratyczna kontrola i samorządność, otwartość, edukacja, kadencyjność władz. Wszystkie wymienione postulaty bazują na mających ponad 150 lat zasadach ruchu spółdzielczego.

Siła spółdzielni zawsze brała się z solidarności, a ich słabość była wynikiem chciwości i żądzy władzy. To właśnie spółdzielnie budowały kiedyś nowy, demokratyczny świat, oparty na sile wartości, a nie władzy pieniądza. Odbudowywanie zasad i morale ruchu spółdzielczego oraz jego dobrego wizerunku w społeczeństwie będzie możliwe tylko wtedy, gdy przedsiębiorstwa społeczne zaczną intensywnie angażować się w działania propagandowo-edukacyjne i pracę pożytku publicznego na rzecz lokalnych społeczności.

Angażowanie kolejnych osób jako współwłaścicieli i współtwórców tak rozumianych przedsiębiorstw społecznych jest konieczne dla powstania społeczeństwa obywatelskiego, aktywnego i prawdziwie demokratycznego. Jeśli w pracy będą panowały stosunki własnościowo-patronackie, ze ścisłą hierarchią i brakiem możliwości współdecydowania o czymkolwiek, to nie mamy co oczekiwać, że w innych sferach będzie lepiej. Im więcej powstanie świadomych i współpracujących ze sobą przedsiębiorstw demokratycznych, tym lepiej będzie funkcjonować społeczeństwo obywatelskie.

Organizacje społeczne mogą uczyć się od spółdzielców myślenia ekonomicznego, a spółdzielcy dzięki społecznikom przypomnieć sobie, o co chodziło „ojcom założycielom” ruchu kooperatywnego. Dlatego ważne jest porozumienie obu form organizacyjnych na szczeblu lokalnym, regionalnym i ogólnopolskim, a także współpraca w zakresie przywracania dobrego imienia spółdzielniom i stowarzyszeniom oraz budowania niezależnego i samorządnego społeczeństwa obywatelskiego. Społem znaczy „razem”.
Na podstawie wystąpienia Szymona Surmacza „Przedsiębiorstwa demokratyczne. Szkoła obywatelskiego współdziałania” na konferencji Systemy finansowe na rzecz Społecznej Gospodarki Rynkowej Świat – Europa – Polska, 27 – 28 czerwca 2012, Warszawa

Źródło: glosulicy.pl

Podobne:



Dodaj komentarz

  • Możesz wysłać prywatną wiadomość do Użytkownika.