Media przestają być jednomyślne | Iluminaci.com

Witaj, Gościu! [ Rejestracja | Logowanierss

 

 

Media przestają być jednomyślne

  • Data publikacji: 16 grudnia 2012 00:04
  • Dodane przez: admin




Media przestają być jednomyślne

Wg Wikipedii: „Dziennikarz to osoba zajmująca się przygotowywaniem i prezentowaniem materiałów w środkach masowego przekazu.

Pierwotnie termin ten oznaczał osobę piszącą teksty w gazetach, wraz z rozwojem środków przekazu objął także osoby zajmujące się przygotowywaniem materiałów w radiu, telewizji i internecie.

Głównym zadaniem mediów ma być informowanie społeczeństwa o wydarzeniach z kraju i ze świata.

INFORMOWANIE – a nie wyrażanie własnej opinii lub też przedstawianie sytuacji tak, by kierować czytelnika na pożądany sposób odbioru. To CZYTELNIK ma wyciągnąć wnioski i indywidualnie zinterpretować otrzymaną informację. Tymczasem wiele publikowanych tekstów podsuwa czytelnikom gotowe odpowiedzi.
Coraz głośniej mówi się ostatnio o sporach między dziennikarzami. Z czego to wynika?

Odpowiedź na to pytanie próbuje znaleźć debata „Podzielony świat mediów. Śmierć dziennikarstwa”. Zorganizowało ją założone w tym roku Towarzystwo Dziennikarskie. Jego prezesem jest związany Seweryn Blumsztajn, a wśród członków założycieli są m.in. Wojciech Maziarski, Jan Ordyński, Teresa Torańska, Dorota Warakomska, Jacek Żakowski, Wojciech Mazowiecki, Cezary Łazarewicz, Joanna Solska i Jacek Rakowiecki.

Oto wnioski z owej debaty zgłoszone do publicznej wiadomości przez PAP

15.12. Warszawa (PAP) – Podziały w środowisku dziennikarskim są odbiciem tych w świecie polityki i w społeczeństwie. Dziennikarze popełniają błąd, angażując się jako obrońcy jednej ze stron – oceniali uczestnicy sobotniej debaty zorganizowanej przez Towarzystwo Dziennikarskie.
Publikujący m.in. w „Gazecie Wyborczej” Wojciech Mazowiecki ocenił, że wskutek kryzysu gospodarczego dziennikarstwo na całym świecie zmaga się z rosnącym wpływem wydawców. Zwrócił jednak uwagę, że sytuacja dziennikarstwa w Polsce różni się od tego na świecie, m.in. przez głęboki podział wewnątrz środowiska.

Jego zdaniem w Polsce dziennikarze coraz częściej wyrażają własne opinie, zapominając o swojej głównej roli, czyli porządkowaniu i przekazywaniu informacji. „Dziś w dużej mierze media przyczyniają się do podziałów w polityce i w życiu publicznym” – powiedział Mazowiecki.

Zdaniem honorowego prezesa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Stefana Bratkowskiego media powinny „prostować bzdury” i objaśniać świat, zamiast atakować się wzajemnie. Ocenił, że wydawcy naciskają na dziennikarzy, by ci kreowali i podsycali konfliktowe sytuacje, bo to podnosi sprzedaż.

W jego ocenie obserwowany w Polsce upadek prasy drukowanej jest skutkiem braku dyskusji o tym, po co dziennikarze funkcjonują. Jak powiedział, w Polsce istnieją dwie strony świata dziennikarskiego, które „nigdy nie zastanowiły się, co mogą zrobić razem”.

Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik ocenił z kolei, że mamy do czynienia ze zmianami cywilizacyjnymi, które skutkować będą śmiercią gazet papierowych. Mówiąc o podziałach wśród dziennikarzy, ocenił, że część tego środowiska, które on reprezentuje, „przyjęło figurę arystokratycznego zdziwienia”.

„My w ogóle jakby nie rozumiemy, że w tym fundamentalnym konflikcie nigdy nie jest tak, że pełna wina jest po jednej stronie, a po drugiej stronie jest stuprocentowa niewinność. Warto się przyjrzeć winom swoim. Pierwsza wina, którą ja widzę, to jest brak przyjęcia do wiadomości, że żyjemy w społeczeństwie tak podzielonym, że istotna część tego społeczeństwa wyznaje +religię smoleńską+. Tak po prostu jest i to jest równie nieusuwalna część tego społeczeństwa, jak ta druga” – powiedział Michnik.

Pesymistą w ocenie przyszłości dziennikarstwa jest Igor Janke (Salon24.pl). W jego ocenie „śmierć dziennikarstwa dzieje się dziś”. Także on ocenił, że poziom polemiki w polskiej debacie publicznej jest „dramatycznie zły” i zjawisko to pogłębia się, bo taka jest wola wydawców i właścicieli mediów. Jego zdaniem w polskim środowisku dziennikarskim „żyją dwa plemiona, które ze sobą nie rozmawiają”, jednak – jak zaznaczył – to problem podziałów wśród Polaków, a nie mediów.

„Stan rzeczy, gdy do studia przychodzą dwa koguty i się naparzają, wystarcza i zadowala i polityków i właścicieli mediów. To się świetnie sprzedaje i jest tanie. Poważnym dziennikarstwem już nikt nie jest zainteresowany i nie da się go odtworzyć” – powiedział.

Szef Rady Etyki Mediów Ryszard Bańkowicz powiedział, że na podstawie napływających do Rady skarg można wyciągnąć wniosek, iż w ocenie Polaków obiektywni i etyczni dziennikarze to tacy, którzy podzielają ich poglądy. Zaznaczył, że dotyczy to także skarg kierowanych do REM przez partie polityczne.

Jarosław Gugała (Polsat) ocenił z kolei, że polaryzacja debaty publicznej powoduje, że jest coraz mniej miejsca dla osób, które nie chcą w niej uczestniczyć, a chcą po prostu „robić swoje”.Jego zdaniem w Polsce należało by stworzyć „fundusz ochrony wartości”, który zastąpiłby abonament radiowo-telewizyjny, a z którego finansowane byłyby np. reportaże czy filmy dokumentalne. „Musi istnieć centrum i wspólne wartości. Musimy wrócić do wartości i oprzeć się na nich (…) Nie powinniśmy pozwalać dziennikarzom na przeistaczanie się w żołnierzy frontu ideologicznego” – powiedział.

I jak tu w tym wszystkim odnaleźć obiektywizm dziennikarski? Indywidualną ocenę pozostawiamy Tobie, Drogi Czytelniku. :)

Źródła: stooq.com, wikipedia.org

Podobne:



Dodaj komentarz

  • Możesz wysłać prywatną wiadomość do Użytkownika.