Witaj, Gość! [ Logowanie

 

W kosmosie znaleziono planetę podobną do Ziemi!

  • Katalogowany: 14 listopada 2012 21:34

Opis

Grupa astronomów z Wielkiej Brytanii i Niemiec wykryła w kosmosie planetę w pobliżu gwiazdy należącej do klasy naszego Słońca w odległości 44 lat świetlnych od Układu Słonecznego. W tej chwili jest to położone najbliżej od nas ciało niebieskie poza Układem Słonecznym, gdzie warunki w przybliżeniu przypominają ziemskie. Odkrycia dokonano dzięki teleskopom naziemnym znajdującym się w Chile.
Planety znajdujące się poza Układem Słonecznym zaczęto odkrywać w latach 1990-tych, kiedy pojawiły się o wiele bardziej czułe przyrządy. Od tamtego czasu odkryto ich ponad osiemset. Większość stanowią albo olbrzymy gazowe, podobne do Jowisza, albo też ciała stałe, obracające się dokoła swej gwiazdy na bardzo małej odległości, wskutek czego ich powierzchnia jest bardzo mocno rozgrzana. Po to, aby warunki na powierzchni ciała niebieskiego były sprzyjające do istnienia tam życia, powinno ono znajdować się w ściśle określonej odległości od swej gwiazdy, nie bliżej i nie dalej, w tak zwanej „złotej strefie”, gdzie woda, jeśli tam jest, znajduje się w stanie płynnym. Właśnie w takiej strefie znajduje się jedna z trzech planet, wykrytych przez astronomów. Dwie jej sąsiadki pozostają poza tą sprzyjającą strefą.
Wyjaśniło się również, że planeta obraca się wokół własnej osi, co zwiększa prawdopodobieństwo tego, że istnieje tam życie w tym sensie, jakim to pojmujemy, – uważa astrofizyk z obserwatorium w Pułkowo Siergiej Smirnow.
Gdyby pojawiły się tam rozwinięte formy życia – jak u organizmów ziemskich – powiedzmy, coś w rodzaju słoni, to, rzecz jasna, należałoby założyć, że w warunkach dużej siły przyciągania byłyby one mniejszej wielkości. Nie mogłoby być tam większych istot żywych.
Jednakże uczony zastrzega, że jest to logika, jaką kierowali się filozofowie w XVIII wieku, zastanawiając się nad prawdopodobieństwem istnienia życia na Jowiszu czy Saturnie. Zakładali oni bowiem, że mieszkańcy tych planet są raczej małego wzrostu. Nie wiedzieli wówczas, że olbrzymy gazowe w ogóle nie mają twardej powierzchni.
Inny rozmówca radia „Głos Rosji”, kierownik wydziału Instytutu Astronomii Rosyjskiej Akademii Nauk Oleg Małkow podkreśla, że obecności biosfery nie należy uzależniać od warunków przypominających ziemskie:
Mamy do czynienia z jednym tylko przykładem istnienia życia we Wszechświecie – jest to nasza własna planeta. Dlatego szukamy planet, które przypominałyby Ziemię pod każdym względem – masy, przekroju, odległości dzielącej od gwiazdy centralnej. Wówczas prawdopodobieństwo powstania życia podobnego do naszego, zwiększa się. Jednakże nie jest faktem, że życie może być tylko takie.
Siergiej Smirnow w zasadzie zgadza się z podobnym założeniem:
Wszystkie refleksje na temat prawdopodobieństwa „strefy zamieszkania” są uzależnione od poziomu nauki z połowy XX wieku. Obecnie można ujmować kwestię istnienia życia w różnych pasmach temperatur i składu chemicznego, atmosfer planetarnych, obecności oceanów czy twardych powierzchni w sposób o wiele szerszy. W ostatnim czasie w ramach Układu Słonecznego za najlepszą kandydaturę do obecności tam życia uważa się nie Marsa, lecz satelity planet-olbrzymów. Na przykład wielkością Europa przypomina nasz Księżyc, a pokrywa ją gruba powłoka lodowa. Można zakładać, że pod nią znajdują się największe w Układzie Słonecznym zasoby płynnej wody, w której może znajdować się życie.
Ponadto, jak wskazują rozmówcy „Głosu Rosji”, życie pozaziemskie nie koniecznie musi mieć za podstawę te same pierwiastki, co życie na Ziemi: węgiel, wodór, tlen, azot i fosfor. Teoretycznie możliwe są takie formy życia, które mają za podstawę siarkę i fosfor, czy też krzem. Nie potrzebują atmosfery o wysokiej zawartości tlenu, jak na Ziemi. Żadna z planet pozasłonecznych nie posiada w swej atmosferze tlenu – spektrografy, stosowane w dobie obecnej, na pewno zanotowałyby jego obecność. Wypada dodać, że atmosfera Ziemi na wczesnym etapie jej istnienia także nie zawierała tlenu – chodzi o okres powstawania pierwszych drobnoustrojów. Dzięki roślinom i fotosyntezie jego zawartość zaczęła się zwiększać.
Tempo odkrywania coraz to nowych planet pozasłonecznych ciągle rośnie. Ten temat będzie nurtować zarówno biologów, jak też astrofizyków przez wiele dziesięcioleci. Trzeba być gotowymi na wszelkie niespodzianki.
 Źródło:  polish.ruvr.ru

ID oferty: 9450a3fda63a71b

Zgłoś problem

Przetwarzam Twoją prośbę, proszę czekać ....

Zostaw odpowiedź