Iluminaci.com | Fizyka kwantowa, a Déjà vu

Witaj, Gościu! [ Rejestracja | Logowanierss

 

 

Fizyka kwantowa, a Déjà vu

  • Data publikacji: 14 listopada 2012 00:32
  • Dodane przez: Greg




Fizyka kwantowa, a Déjà vu

Déjà vu jest zjawiskiem posiadającym następujące cechy:

  • czasami pojawia się przekonanie o możliwości przewidzenia co się za chwilę wydarzy (prekognicja),
  • zjawisku temu towarzyszy aura niesamowitości, tajemniczości,
  • występuje zjawisko dysonansu poznawczego.
  • występuje nagle,
  • trwa jedynie kilka sekund,
  • osoba doświadczająca jest krytyczna wobec swojego odczucia (tzn. wie, że to, czego doświadcza, jest w praktyce niemożliwe),
  • osoba doświadczająca nie jest w stanie podać, kiedy miało miejsce to „wcześniejsze” wydarzenie (które jakoby teraz się powtarza),
  • wrażenie dotyczy nie widoku pewnego pojedynczego przedmiotu, budynku czy człowieka, ale całej sytuacji. Osoba ma wrażenie, że powtarza się pewna chwila z jej życia…

Déjà vu występuje z równą częstotliwością w różnych populacjach. W różnych badaniach uzyskano jednak wyniki niejednoznaczne. Wykazano, że doświadczyło go 33 – 97 procent ludzi. W bardzo dużej większości przypadków jest zjawiskiem występującym u zdrowych osób bez powodu powstania a jednak występuje nadal często a na domiar wszystkiego nie jesteśmy w stanie sami stwierdzić jak często to występuje, to tajemnica…

Każdy z nas to zna; gdzieś przybywamy lub coś robimy i nagle zdajemy sobie sprawę, iż skądś to znamy i byliśmy tu już. Bardzo powszechnie jest to nazywane deja vu. Niektórzy twierdzą, że to efekt reinkarnacji jednak ostatnio …  wmieszała się w to fizyka kwantowa. Deja vu może być emanacją wszechświatów równoległych. 
To jest świat, w którym właściwie nie możemy istnieć, bo istniejemy w naszym własnym, ale zjawisko deja vu może wskazywać na to, że istnieją jakieś emisje odbierane przez nasz mózg. Może to być „przebicie” z wszechświata bardzo podobnego do naszego. Jest to też kolejny dowód na holograficzny charakter otaczającej nas na codziennie rzeczywistości. Dzięki fizyce wiemy, że wszystko ma funkcje falową. W mózgu najwyraźniej pozostaje czasami wspomnienie z innej rzeczywistości.

Jak to możliwe????

Generalnie składamy się z wibrujących w nas atomach. Nie wiemy, co powoduje masę -  ale wiemy, że materia jest częścią energii. Stosując wyjaśnienie z fizyki kwantowej nasz mózg może doświadczyć interakcji z dekoherentnym dla naszych atomów wszechświatem równoległym i pozostawiać w nas wspomnienie.

Jedna ze znanych nam  teorii mówi, że deja vu wynika z opóźnienia przekazywania obrazu informacji w jednym oku. W ten sposób, zanim obraz dotrze do mózgu, jest on już nam znany z drugiego oka. Teoria ta została podważona, kiedy okazało się, że deja vu jest też znane osobom niewidomym – w ich przypadku polega ono na rozpoznawaniu zapachów i dźwięków.

Skąd zatem bierze się tajemnicze zjawisko?

Deja vu ma być przywoływaniem wspomnień z poprzednich wcieleń. W XIX wieku do opisania deja vu użyto określenia „odczucie preegzystencji”. Zjawisko miałoby być wspomnieniem z życia miedzy wcieleniami i dowodem na istnienie wiecznej i nieśmiertelnej duszy. To wytłumaczenie ma swoich zwolenników i w czasach współczesnych. Krytycy tej teorii reinkarnacyjnego źródła deja vu doszukiwali się w działaniu złych duchów – miały one zakłócać naszą zdolność postrzegania świata, podważyć wiarę w znaną nam rzeczywistość.
Czasami trwa ok. dwadzieścia minut, czasami w przeciągu dnia występuje po kilkanaście razy. Efekt ten dotyka wielu osób jednakże jest bardzo ważna częstotliwość powtarzania się tego efektu, nie należy go bagatelizować. To musi być dziwne doświadczać tego uczucia tak często…

déjà vu.

Podobne:



3 Odpowiedź do “Fizyka kwantowa, a Déjà vu”

  1. komandor.kg@wp.pl dodany 3 czerwca 2016 @ 09:25

    Fraktalizm kwantowy.

    Kwant światła i jego widzialność, jest ściśle związany z prędkością. Przekłada się to na odpowiadający, każdemu widmu, atom pierwiastka. Inaczej mówiąc zakres skali każdego widma zależy od długości”fali świetlnej” ściśle związanej z prędkością – różną dla poszczególnych składowych widma.

    I tu mamy do czynienia z podstawową sprzecznością. Albowiem prędkość światła nie jest stała. Rzekomo, w próżni, wynosi 300 tyś.km/s. Jego prędkość nie jest wartością stałą. Zależy od energii, kierunku emisji, oraz potencjału elektromagnetycznego pokonywanych obszarów. Emitowane w kierunku Nieba ulega regresji, aż do zatrzymania. Oczywiście, tylko w próżni, może poruszać się po linii zbliżonej do prostej. Ale w rzeczywistości ona nie istnieje, tylko pola o grawitacji ograniczonej, z mnóstwem zawartego , w nich, pyłu kosmicznego, nie mówiąc już o kwantach światła. Graficzny obraz światła zaprzecza istnieniu fali świetlnej, gdyż jest nie możliwe, ażeby pędzące, z różną prędkością kwanty, mogły ją wytworzyć. Jest 9 podstawowych widm, i nie jest to przypadek. Obejmują określone zakresy prędkości, dla poszczególnych składowych.
    Jest to związane z z wszechobecnym fraktalizmem. 1 atom składa się z 3 rodzajów materii. Ich łączna, emitowana energia, generowana jest na schemacie pięciokąta.
    Suma poszczególnych składowych daje 9. Na pewno nie jest to dziełem chaosu.
    Ale doskonałego planu Boskiego.

    Każdy człowiek generuje aurę (kwanty światła). Osoby o najwyższym stopniu uduchowienia , widzialną, w postaci aury. Naszą kondycję fizyczną- zdrowotność, można przedstawić w formie obrazu widmowego. I będzie on zależny od stanu równowagi energetycznej. Jest to przyszłość medycyny, gdy zostaną rozwinięte, naukowo, wschodnie metody leczenia. Będą one w racjonalny sposób-kontrolowany komputerowo- stymulowały stan naszego zdrowia psychofizycznego (potencjał energetyczny).
    Sentencja tego rozwinięcia zmierza do zasadności ścisłego związku naszego potencjału kwantowego, ze zdolnością do pełnego rozwoju nadprzyrodzonych zdolności. Aczkolwiek, myślę, że każdy człowiek bierze w tym udział. Tylko, że nieliczni, którzy”rozwinęli pełne żagle”, czynią to świadomie.

    Tyle schematycznej esencji, reszta należy do doktorantów.

    Pozdrawiam – K.G.

  2. komandor.kg@wp.pl dodany 1 czerwca 2016 @ 19:01

    Nasze ciała składają się z materii fizycznej (ściśle związanej z bytowaniem ziemskim), od momentu poczęcia oraz ciałem astralnym (pierwiastkiem duchowym). Około pół wieku temu, bodajże w Angli, przeprowadzono serię eksperymentów, polegających na dokładnym ważeniu ciał ludzi będących w stanie agonalnym. Wynik zawsze wynosił 21 gramów. Raczej nie możliwe jest, ażeby, bez względu na wiek, płeć, ciężar ciał, było to związane z odparowywaniem. Raczej z masą ciał astralnych (dusz ludzkich) , których więź z ciałem ziemskim ulega zerwaniu. Potwierdzają to liczne fakty, które zaistniały podczas tzw. śmierci klinicznej. Osoby te ” widziały” zawsze swoje ciało z pewnego dystansu, mając przy tym aktywną rejestrację pamięci.
    Sam wielokrotnie miałem takie przypadki, które po wielu latach racjonalnie wytłumaczyłem.

    Jeśli, zatem, nasze ciała astralne, składające się z energii kwantowej, istnieją. Nie podlegając przy tym żadnym barierom, w sensie stricto ziemskim, to mogą także poruszać się w świecie równoległym, (nie jednym, gdyż w sferach- płaszczyznach nadprzestrzeni) rejestrując podczas tych „seansów” cały przebieg zdarzenia.
    Z pewnością część tras „przelotów” pokrywa się z późniejszymi, realnymi sytuacjami. Stąd też mamy do czynienia z nakładaniem się, na siebie, zapamiętanych i rzeczywistych obrazów, co odbieramy jako deja vu. Na pewno nie jest to zaburzenie psychiczne.

    Podobne interakcje zachodzą podczas podejmowania kluczowych decyzji w życiu, a zwłaszcza w sferze businessu. Panuje bowiem głębokie przekonanie, że mimo pozytywnośći business planu, decyzje o jego uruchomieniu podejmuje się „sercem”-intuicyjnie.

    Odrębną, aczkolwiek, pokrewną dziedziną jest jasnowidzenie. Gdyż mamy tu do czynienia ze szczytem rozwoju naturalnej zdolności „równoległego bytowania”.
    Ludzie ci potrafią, zgodnie ze swoją wolą, do teleportacji swobodnej. To znaczy we wszystkich płaszczyznach nadprzestrzeni (świata równoległego), niezależnie od czasu- wybieganie i cofanie się.

    Z autopsji mogę dodać, że sam kiedyś przeprowadziłem eksperyment, podczas gry w pokera. Otóż po 10 latach, gdy definitywnie postanowiłem skończyć z tą grą, gdyż doszedłem do pewności, że jest tożsama ze złem, zmuszony zostałem zagrać (dla towarzystwa-zabawy na niewielkie stawki). Było pięciu graczy. Skupiłem się na intuicyjnym doborze kart. Przeważnie był sprzeczny z logiką, gdy np.słyszałem „wewnętrzny głos” nakazujący wyrzucenie pary asów. Tak też zrobiłem i sam się zdziwiłem, że do waleta i damy w caro, doszły mi król,dziesiątka i dziewiątka caro, czyli miałem małego pokera carowego. W sumie miałem tego wieczora, 5 kolorów, 4karety, 3 małe pokery i na koniec dużego pokera pikowego, Fuli, trójek, nie liczyłem, gdyż było ich wiele. Partnerzy przegrali łącznie dobre, roczne pobory, za które mogłem kupić nowy samochód zachodni średniej klasy. Oczywiście zaproponowałem zwrot pieniędzy, czego nie przyjęto.
    Czułem się, po tej grze,…podle. Albowiem przez cały czas korzystałem z głosu mojego drugiego ja-niewidzialnego astralnego podpowiadacza. Aczkolwiek, nie wykluczam, że szatana. Już więcej nie gram !
    Dlaczego przytoczyłem to zdarzenie? Otóż dlatego, że przez cały czas miałem wrażenie jakby rzeczywistość”istniała” na dwóch równoległych płaszczyznach i tylko ja miałem do tej drugiej podgląd. Wielokrotnie zastanawiałem się, czy nie przeżywałem tego, po prostu, powtórnie, jako deja vu.
    Dziś jestem pewien, że osiągnąłem jakby częściowe rozdwojenie się. I oparte było to na zasadzie teleportacji kwantowego ciała astralnego.
    Stąd też moja decyzja, ażeby, po raz pierwszy podzielić się wspomnieniem z innymi ludźmi, podobnie zafascynowani tematami z dziedziny fizyki wyższej.

    Pozdrawiam-K.G.

  3. robertcb dodany 11 maja 2016 @ 15:06

    Sny to zdarzenia, emocje i uczucia z alternatywnych wcieleń/żyć naszych bliźniaczych kopii.
    Scenerią są właśnie tzw. światy równoległe, które opisuje fizyka kwantowa.
    Deja vu to sen wyprzedzający z naszego świata, który się zrealizuje w przyszłości na jawie.

Dodaj komentarz