Czym jest czas? | Iluminaci.com

Witaj, Gościu! [ Rejestracja | Logowanierss

 

 

Czym jest czas?

  • Artykuł
  • Data publikacji: 5 lutego 2013 20:47
  • Dodane przez: jz18




Czym jest czas?

To co napiszę większość z was uzna za…, no cóż każdy ma prawo do swojego zdania i ja to szanuję. Cały świat jest samą energia. Są trzy stany skupienia energii. Energia jako energia, jako światło i jako materia. Dla porównania energia jest jak para wodna, światło jak woda, materia jak lód. Większość naukowców uważa, że czas jest czwartym wymiarem. No cóż, ja się z tym nie zgadzam. Zróbcie proste doświadczenie. Nalejcie wody do miednicy i poczekajcie, aż ustanie. Załóżmy, że ta woda jest energią, światłem, materią – wszystkim w jednym. Dotknijcie teraz taflę wody. Powstała fala – czyli czas. Kiedy cofniecie palec, czyli sprawcę powstania czasu, fale dalej będą się rozchodzić.

Tworząca się fala przenosi energię, której użyliście do jej powstania i jednocześnie „obraz waszego palca”. Obraz, który widzicie to rozchodzenie się fal 2D. Na takiej zasadzie działa telewizja, radio sygnał WiFi. Potrafimy to zauważyć bo żyjemy w 3D. Lecz istnieje też inny rodzaj fali jest to właśnie fala 3D. Polega ona na tym, że w jednym momencie źródło emituje fale o tej samej wartości w każdym możliwym kierunku, czyli tworzy „kule 3D”. Taką kulę wysyła każda cząstka mojego ciała. Taką kulkę wysyła również Ziemia, Mars, Jowisz, nasza Galaktyka, nasz Wszechświat. Jeżeli przyjmę to za fakt i pójdę tym tropem wszystko zacznie układać się w jedną całość. Każdy posiada swój unikatowy podpis falowy. Załóżmy, że ja mam np. wartość 1Hz, ktoś inny ma wartość 1.1Hz itd. Było by to zbyt proste :-) ) Owszem moja wartość wynosi 1Hz, ale jest wynikiem sumy wszystkich wartości fal w moim ciele, które są odpowiednio zakodowane. Dla wizualizacji tego o czym mówię przytoczę prosty przykład:

Ja symbolizuję bank. Taki zwyczajny bank, do którego wpłacacie pieniądze. Pracownicy banku to nic innego jak „kodery”, klient banku to nic innego jak „reprezentant” układu, czyli swojej rodziny, domu itd. – od najmniejszej cząsteczki. Klient, czyli reprezentant przychodzi do banku i otwiera konto. Dostaje swój unikatowy numer czyli kod. Po otrzymaniu kodu może przekazać, zdeponować pieniądze, czyli przekazać energię. Bank zbiera pieniądze w jedno miejsce, sumuje i przekazuje je dalej do innego banku /nie istotne po co/. Bank, czyli Ja, przekazuje swoją, odpowiednio zakodowaną, energię dalej, czyli do naszej kochanej Ziemi. Ziemia zbiera wszystkie informacje w jedną i emituje, przekazuje dalej, czyli Galaktyce itd. Załóżmy, że Ziemia wysyła taką paczkę informacji na 5Hz. Ta częstotliwość ulega ciągłej zmianie, czyli w jednym momencie jest 5Hz a za chwilkę jest już 5,1Hz, 5,2Hz itd. Tak się dzieje ze wszystkim. Zmiana takiej częstotliwości jest niczym innym jak „upływem czasu”. Będąc np. w pasie Oriona, który wysyła informację np. na 4Hz (również zakodowane) nie zobaczę Ziemi bo jest to inna częstotliwość, lecz sytuacja się zmieni gdy pas Oriona zacznie nadawać na 5Hz. Wtedy w oddali zobaczę małą planetkę, a raczej „odkoduję” informację, czy też paczkę informacji, które Ziemia wysłała będąc na częstotliwości 5Hz – zobaczy naszą przeszłość. I nawet gdy Ziemia przestanie nadawać np. na częstotliwości 6Hz, to ja i tak na Orionie będę ją widział dotąd, dopóki Orion nie zrówna się z 6Hz. Kiedy przekroczy tę częstotliwość dla mnie Ziemia zniknie. Game Over – oczywiście dla tej częstotliwości:-))

Żeby nie było to zbyt proste, oprócz częstotliwości wysyła również fale o różnej fazie czy rzeczywistości. Np. teraz Ziemia nadaje na 5Hz w fazie 1 czyli jestem tu i teraz i piszę tego posta. Jednocześnie nadaje również na 5Hz w fazie 2 czyli, no nie wiem, np. gram w piłkę w tym momencie. I tak się dzieje ze wszystkim. Tak samo dzieje się z Galaktyką. Ziemia tu i teraz nadaje na 5Hz w fazie pierwszej ziemskiej i np. w fazie drugiej galaktycznej. Oznacza to, że wszystkie możliwe alternatywy nadają na tej samej częstotliwości czyli 5Hz. Ponieważ w przyrodzie nic nie ginie, to jeżeli Ziemia nadaje teraz na 5Hz i za chwilkę przejdzie na 5.1Hz to i tak dalej będzie nadawała na 5Hz dane 5Hz, hahaha, ale poplątanie, hahaha.

W odniesieniu do mnie wygląda to tak, że ja już jestem na 5.1Hz, ale drugi ja jestem w przeszłości na 5Hz. Ot! Takie wyjaśnienie czasu :P I to wcale nie jest czwarty wymiar, jak się niektórym wydaje.

Hahaha, ale się zagalopowałem… a to jeszcze nie koniec :P Reasumując: tu i teraz ja jestem żyję na 5Hz ziemskiego o amplitudzie 1, na 6Hz galaktycznego amplituda1, 7Hz Wszechświata o amplitudzie 1. Aby to zrozumieć wyobraźcie sobie, że to, co nas otacza tu i teraz wraz z Wszechświatem to telewizja TV1 na multipleksie cyfrowym, ale oprócz TV1 istnieją inne stacje czyli TVN, Polonia, Polsat, a to nie jest nic innego, jak inne Wszechświaty – i to też nie jest czwarty wymiar :P . Dlatego wszystko może zajmować jedno miejsce i dziać się jednocześnie :-) ) tu i teraz:-). Szukałem w internecie konkretnego przykładu by móc przedstawić to, o czym mówię, no i wytrwałość popłaca :-) ). Poniżej udostępnię filmik. Nie wiem czy jest prawdziwy czy nie (jest to dla mnie mało istotne), ale doskonale odzwierciedla to o czym napisałem.

Na tym filmiku widać, że obiekt „wybrał” koordynaty swojego… powiedzmy – zamieszkania, czyli częstotliwość swojego Wszechświata, częstotliwość Galaktyki, częstotliwość swojego układu, częstotliwość np. swojej planety. Wysyłając te parametry, które cały czas są w ruchu, obiekt zaczyna „wibrować” zbliżającą się częstotliwością fal 3D. Następnie otwiera się przejście, które umożliwia przemieszczenie się obiektu do wybranego przez siebie miejsca. Taką samą zasadę można zastosować otwierając przejście pomiędzy Ziemią, a np. Księżycem czy też Marsem :-) ).

Ogólna teoria względności (OTW) – popularna nazwa teorii grawitacji formułowana przez Alberta Einsteina w latach 1907–1915, a opublikowana w roku 1916 jako słynny wzór E=mc² w skrócie wygląda tak: potrzeba nieskończonej ilość energii by osiągnąć prędkość światła. Ja osobiście tę teorię podważam gdyż nie jest kompletna i do końca prawdziwa. W tym założeniu brakuje jeszcze jednego założenia. Nie jest prawdą, że aby osiągnąć prędkość światła potrzeba nieskończonej ilości energii. Dla wizualizacji przytoczmy sobie przykład:

Rzeka niech będzie światłem i niech płynie z prędkością C, czyli jest to nic innego jak nurt rzeki. Wejdźmy więc do tej rzeki i zacznijmy płynąć z jej nurtem. Machamy i machamy rękoma i płyniemy coraz szybciej i szybciej. Zużywamy mnóstwo energii i nigdy nie osiągamy prędkości rzeki. Zbliżając się do prędkości światła zaczynamy przechodzić w światło. No cóż, na tym etapie wszystko się zgadza – twierdzenie jest poprawne. Lecz taki mechanizm zadziała w przestrzeni 2D. W przestrzeni 3D takie założenie już nie będzie w pełni prawdziwe. Po co mam męczyć się i przekształcać swoje ciałko, czyli materię, w energię. Kocham swoją formę taką jaka jest i nie chcę przemieniać się w coś z czego mogę już nie przemienić się w siebie. Ale nadal chcę poruszać się z prędkością światła. W tym momencie jedno wyklucza drugie i na pozór wydaje się to niemożliwe. Ale czy na pewno? W przestrzeni 2D to zaprzeczenie jest prawdziwe. Nie mogę pędzić z prędkością światła nie pozbywając się masy. Ale przestrzeń 3D daje nam taką możliwość. Nie muszę zmieniać swojego kochanego ciałka, by pędzić z szybkością światła. Mogę mknąć z prędkością światła pić kawkę, podziwiać widoczki:-) Jak to możliwe? Możliwe jest to dzięki sile z jaką płynie dana cząstka. Światło składa się z cząstek, które mkną z pewną energią, ale również każda cząstka posiada swoją siłę. Mówiąc innym językiem – nie jest to nic innego jak natężenie w pewnym amperomierzu. Wartości są różne, a efekt ten sam – prędkość światła. Wychodząc z tego założenia po wejściu do naszej rzeki powinienem płynąć z jej nurtem nie tracąc energii. No cóż tak się dzieje. Będąc w rzece czuję, że coś mnie pcha i pcha, no ale to jeszcze przecież nie prędkość światła, a małe tyknięcia. Z pomocą przychodzi nam zasada rozchodzenia się fal 3D:-)), czyli emisja fal o pewnym natężeniu, wysyłana przez źródło w każdym możliwym kierunku w tym samym momencie. Jeżeli pewna masa wytworzy pole fali 3D, o promieniu większym niż dwukrotny i większym, i natężeniu większym od największego natężenia cząstki elementarnej światła, to zasada ta spowoduje, że pole wraz z masą wewnątrz pola zacznie poruszać się z prędkością równą prędkości z jaką porusza się cząstka o największej sile. Jeżeli założę, że rzeka jest światłem, a piłka jest polem z masą wewnątrz i wrzucę ją do rzeki, to siła rzeki popchnie piłkę w swoim kierunku. Jeżeli do rzeki wrzucę większą piłkę, o tej samej masie, to piłka popłynie szybciej od piłki pierwszej, aż osiągnie maksymalną prędkość rzeki. Zwiększając i zmniejszając natężenie pola można zwalniać i przyspieszać prędkość danej masy wraz z tym polem. Naturalnym takim zjawiskiem jest zachowanie się naszej Ziemi. Słońce wysyła cząsteczki o pewnej sile w kierunku Ziemi. Pole magnetyczne Ziemi zmienia swoje natężenie. Ziemia steruje własnym ruchem powodując, że obraca się wokół Słońca, czyli zmienia natężenie. Gdyby ziemia straciła swoje pole zapadła by się niczym kamień rzucony w wodę. Takie zachowanie powoduje również obracanie się Ziemi wokół własnej osi. Na temat przyczyny ruchu rotacyjnego Ziemi napisałem w pierwszym poście dotyczącym Księżyca :-) )))
Link do postu:  http://iluminaci.com/ads/skad-pochodzi-ksiezyc/



5 Odpowiedź do “Czym jest czas?”

  1. Blady dodany 20 lutego 2013 @ 00:30

    jeszcze jedno… tu i teraz istnieje i czasu liniowego nie ma bo jeden ty w tym wymiarze robisz kupe a drugi ty w innym w tym samym czasie robi siku tylko wczesniej jeden i drugi ty musi zjeść i napić się a zanim wszystko się strawi i składniki się wchłoną to jak na lini z punktu A do punktu B z żołądka do kibelka :P

  2. Blady dodany 20 lutego 2013 @ 00:10

    to skoro ty nadajesz teraz na czestotliwosci 5.1 hz a drugi ty wczoraj nadawał na czestotliwosci 5 hz to czym jest przejście z 5 hz na 5.1 hz jak nie linią?? //

    /”oprócz TV1 istnieją inne stacje czyli TVN, Polonia, Polsat, a to nie jest nic innego, jak inne Wszechświaty – i to też nie jest czwarty wymiar . Dlatego wszystko może zajmować jedno miejsce i dziać się jednocześnie ) tu i teraz:-)” no tu tośś popłynął …. nawiązałeś do piątego wymiaru bo piąty wymiar cechuje się nieskończoną ilością wszechświatów…

    pokrywając 4 wymiar na życie ludzkie to moim zdaniem szybka materializacja swoich myśli, poprostu jesli marzysz o czymś wiesz że to się stanie, czujesz to, czas czyli linia jest poprostu widoczna wiesz że jestes w punkcie A na lini a twoje myśli są w punkcie B na lini a ty w materializmie poprostu przechodzisz z punktu A w czasie do punktu B w czasie czyli realizujesz swoje plany…

    piąty wymiar to widzenie wszystkich możliwych początków czyli punktów A i końców czyli punktów B też na lini czyli czasie. podróżowanie między wszechświatami, widzenie wszechświatów to życie w piątym wymiarze…

    ja ci pochlebnego komentarza nie napisze bo jeszcze popadniesz w samozachwyt hahaha.

  3. Jeszcze raz wtracam swoje trzy grosze. jz18, lubie Twoje artykuly i Twoj sposob rozumowania. Masz wspaniala wyobraznie a to jest wazne. Zgadzam sie tez z Ana, ze czasem czegos nie rozumiem i nie nadazam za tym o czym piszesz. Generalnie mysle troszke podobnie jak Ana o czasie choc pewne stany czasowe sa nie do wyobrazenia, mysle, ze sa prawdziwe i realne nie w naszym swiecie. Jeszcze raz pozwole sobie przytoczyc „Ksiege Urantii” , ktora wyjasnia wiele dreczacych nas zagadek. Ksiazka jest trudna ale warto ja czytac bo przybliza nam to co bylo od wiekow ukryte. Nie jest to ksiazka religijna jak biblia, ale traktuje o Bogu i wszechswiecie w sposob w jaki my, ludzie 21 wieku, wieku nauki i wiedzy wciaz rozwijajacej sie zaslugujemy. http://members.optusnet.com.au/pmjaworski/kunauka.naukoweprzepowiednie.html

    Mozna pod tym adresem troche poczytac ale lepiej sciagnac cala ksiege. Moja fascynacja ta ksiega sie poglebia.

    Dzieki Ci jz18, ze jestes tak tworczy w swoich rozmyslaniach, ze nie akceptujesz bezmyslnie wszystkiego o czym pisza naukowcy. Nauka czesto bladzi ale tez poszukuje i to dobrze. My ludzie jestesmy omylni i wciaz szukamy odpowiedzi. To jest ta kreacja. Zawsze pytalem siebie dlaczego Bog Wszechmocny tworzac nas na swoje podobienstwo stworzyl nas tak niedoskonalych. Teraz wiem, ze to my sami poprzez kreacje i tworcze myslenie mamy sami wspiac sie na wyzyny Boskie, byc moze poprzez tysiaclecia i poprzez niezliczone ilosci powtrorzen w roznych wcieleniach i w roznych systemach?
    Kosciol dla wlasnych celow aby kontrolowac podlegle mu bezmyslne „baranki Boze” powymyslal niestworzone historie o piekle i grzesznikach. Ksiega Uranii wyraznie stwierdza: Nie ma czegos takiego jak pieklo, nie ma czegos takiego jak grzech. Sa nasze slabosci i wady abysmy sie mogli rozwijac. Jak dziecko, ktore aby przejsc do nastepnej klasy musi opanowac jakis material tak i my, kazdy z nas po smierci przejdzie do ” nastepnej-wyzszej klasy” aby znow sie doskonalic. Ludzie duchowo mniej rozwinieci beda dojrzewac wolniej, ludzie wzniosli i szlachetni zrobia to szybciej. Nie wazna religia, doktryna czy kraj. Wszyscy prze to przejdziemy i jak Ana twierdzi w „raju ” nie bedzie czasu, bedziemy istniec fizycznie na zawsze. To jest trudne do ogarniecia ale to prawda.

    Dzieki raz jeszczejz18 za Twoje artykuly

    Neo

  4. Czytałam wszystkie Twoje artykuły :) Ten jest trochę dla mnie skomplikowany, ze względu na to, że kompletnie nie rozumiem praw fizyki, ale brzmi ciekawie. Dla mnie czas jest czymś, co odczuwamy z konieczności przejścia przez życie. Inaczej nie dałoby się zdobywać doświadczeń, które są niezbędne, by móc zaistnieć w świecie niematerialnym jako nieograniczony Byt – Dusza. Kiedy już osiągniemy stan ducha niematerialnego czas przestanie być dla nas odczuwalny i poczujemy, że wszystko dzieje się tu i teraz, a w tym „tu i teraz” będzie zawarta przeszłość, przyszłość i teraźniejszość. Myślę, że stąd też się bierze konieczność reinkarnacji dla bytów (dusz), które nie zdobyły odpowiedniego doświadczenia tu na ziemi i przez to nie potrafiłyby czuć się dobrze i właściwie funkcjonować w świecie niematerialnym. Dlatego muszą wracać na ziemię dopóki nie zdobędą wystarczającej ilości doświadczeń.
    Dodatkowo myślę, że podróże w czasie są możliwe niestety tylko w świecie niematerialnym, czyli są osiągalne tylko dla tych, którzy potrafią opuszczać swoje ciało. Jeśli ludzkość chce podróżować w czasie (a chce) badaniami w tym kierunku powinni zająć się medycy, a nie fizycy :)

    • jz18 dodany 7 lutego 2013 @ 23:45

      Witaj Aniu,wielkie dzięki za miłą opinie,wiele to dla mnie znaczy.Ujmę to tak,jest możliwość podróżowania w przód i tył zegarka,:-) i to fizycznie.Możesz wierzyć lub nie ale kilka lat temu było to może 3-4 lata w mieście Tramore w pd Irlandii miałem przyjemność spotkać o pewnego człowieka który dosiadł się do mnie na ławeczkę w oczekiwaniu na autobus.Pan ten spoglądał na mnie,obserwował mnie uśmiechał się,pierwsze co mi zakołatało się w głowie to myśl „zboczuch jakiś”,z tego co pamiętam to miał na ręce jakiś dziwny zegarek.podjechał autobus,przeszedłem koło niego i kiedy go mijałem gościu znikł,nie był to duch zmora,zjawa gdyż widziałem już takie zjawiska i na 100% to nie to,ubrany był podobnie ale trochę dziwnie niż reszta ludzi.Może coś zapoczątkowałem pisząc te artykuły lub to on zapoczątkował że zacząłem je pisać,któż to wie?

Dodaj komentarz

  • Możesz wysłać prywatną wiadomość do Użytkownika.