Witaj, Gość! [ Logowanie

 

W cieniu świętej góry Bugarach. Jedyne miejsce, które ma przetrwać apokalipsę – Koniec świata 2012

  • Katalogowany: 12 grudnia 2012 18:39
W cieniu świętej góry Bugarach. Jedyne miejsce, które ma przetrwać apokalipsę - Koniec świata 2012 - Zdjęcie 1W cieniu świętej góry Bugarach. Jedyne miejsce, które ma przetrwać apokalipsę - Koniec świata 2012 - Zdjęcie 2

Opis

Koniec świata tuż-tuż. Gdy jedni śmieją się z apokaliptycznych przewidywań, inni przezornie wykupują miejsca w cieniu francuskiej góry, która jako jedyna na świecie ma szanse ocaleć – pisze Adam Sage.

Koniec świata już prawie za rogiem. Im bliżej do szczelnie oplecionej setkami spiskowych teorii i katastroficznych przewidywań daty, tym szybciej zdaje się biec czas. To cudowna wiadomość dla francuskiej miejscowości i gminy Bugarach. Wyznawcy kultu zagłady wybrali ją jako jedyną, która przetrwa nadchodzącą apokalipsę.

Na nic bunkry, na nic zapasy pożywienia i banki nasion w różnych zakątkach globu.

Przeżyć mają szansę tylko ci, którzy schronią się w cieniu nowej świętej góry.

Grupy ezoteryczne wszelkiej maści od dawna szerzą pogłoski, że jeśli do 21 grudnia br. nie wdrapiesz się na przedtem zapomnianą przez Boga – na pewno? – i ludzi leżącą w Pirenejach górę Pic de Bugarach, nie masz co liczyć na przeżycie. Miejscowi nie posiadają się z radości. Święta góra to jak los na loterii.

Natychmiast zaczęto główkować, jak wydobyć kasę od wyznawców New Age. To oni właśnie wierzą, że przybysze z kosmosu pojawią się na Pic de Bugarach i ocalą wszystkich, którzy w dzień sądu znajdą się szczycie szczytów. Mer Bugarach Jean Pierre Delord wyraził obawę, że nadmiar chcących ocalić życie turystów może zagrozić spokojowi mieszkańców i wezwał do powstrzymania nowej gorączki złota.

Policji nakazano przyjrzeć się kwitnącemu rynkowi pamiątek związanemu z przekonaniem – opartym na słynnym kalendarzu Majów – że to właśnie Bugarach jest miejscem świętym, które przetrwa koniec świata.

Miejscowi jednak wiedzą, co robić. Pewien właściciel poletka ziemi i domu z czterema sypialniami na zboczach Bugarach chce wynająć go na tę jedną noc za 1,5 tys. euro. Możesz też rozbić namiot za jedyne 400 eurasów. Śmieszna cena za ocalenie. On sam twierdzi, że spokój umysłu w dniu Armagedonu jest wart każdej ceny. Nawet tak niskiej.

– Mam rzadkie aktywa: ziemię nieśmiertelności – powiada miejscowemu dziennikowi „La Depeche du Midi” ten geniusz nowego biznesu.

Niemal 20 km dalej można 21 grudnia wynająć pokój ze śniadaniem za 500 euro. Rzecz jednak nie jest pewna. Zgodnie z proroctwem w tym wypadku możesz nie zmieścić się w „strefie bezpieczeństwa” i umrzeć. Bo życiodajna energia świętej góry tam nie sięga.

Mniej zamożnym – jak to bywa w tym dobiegającym końca świecie – pozostają drobne uciechy.

„Autentyczne kamyczki z Bugarach” idą w internecie po raptem 1,5 euro za gram. Woda z miejscowego strumyka? Półlitrowa butelka tylko 15 euro. A korzyści niezmierzone.

Woda – według ogłoszenia – leczy cały szereg problemów zdrowotnych i finansowych, bo te, jak wiadomo, są ściśle ze sobą związane. Na jednej z aukcji internetowych ktoś proponuje „naturalną piramidę z pirytu” z Bugarach.

Miejscowy winiarz sprzedaje dwa gatunki: vintage koniec świata i – na wypadek gdybyś przeżył, a proroctwo okazało się błędne – vintage przetrwania.

Około 40 km na północ od Bugarach we włoskiej knajpce w Limoux możesz zjeść pizzę „Apokalipsa” Składników nie podano.

Domyślać się można, że w skład tajemnej receptury wchodzi z pewnością duża ilość nadziei i sos z naiwności.

Eric Freysselinard, prefekt departamentu Aude, gdzie leży najsłynniejsza dziś francuska miejscowość, wyraził oburzenie z powodu całej tej komercjalizacji. – To naprawdę oburzające, że wykorzystuje się ludzką naiwność i prowadzi handel, który urąga zdrowemu rozsądkowi.

Może ma rację, ale czy wygra kolejne wybory?

Prefekt oświadczył, że zlecił miejscowej policji zbadanie zjawiska i ukrócenie handlu, chociaż nikt nie wie, czy w ogóle doszło do złamania prawa. W końcu od tysięcy lat ludziom sprzedaje się marzenia.

Jednak twierdzenia, że w grudniu Bugarach przeżyje najazd newage’owców, mogą okazać się bezpodstawne.

Freyseelinard obawia się – na co zwraca uwagę francuski rząd – o wypadki samobójstw wyznawców różnych sekt, którzy tym czynem mogą chcieć podkreślić wagę Armagedonu. Dlatego w czasie czterech dni – przed 21 grudnia i po nim – policja zablokuje drogę na szczyt Pic de Bugarach oraz zmniejszy dostęp do samej miejscowości. Zakaże się zgromadzeń.

Każdy, kto będzie na przykład próbował lądować lekką awionetką, zostanie natychmiast aresztowany. Mimo to prężne przedsiębiorstwo Koniec Świata z pewnością odniosłoby sukces na giełdzie. Kto jednak postawi na akcje czegoś, co już 22 grudnia br. stanie się historią.

Źródło: polskatimes.pl

ID oferty: 10150c8c109d0c97

Zgłoś problem

Przetwarzam Twoją prośbę, proszę czekać ....

Zostaw odpowiedź